Zwłaszcza na youtube, przy dwóch tonach z hektara wyszłam kosztami na zero, dopłaty to już był zysk ale tego już nie wliczam do rozliczenia ponieważ są jeszcze koszty pośrednie jak podatki które też nie uwzględniłem w rachunku. A taki bardowski ileś tam tysięcy w plecy przy dwóch tonach i płacze pod publiczkę jaki to pokrzywdzony.
Liczone koszty nasion, szczepionki, nawóz, opryski, zbiór po odjęciu przychodu ze sprzedaży wyszło zero. To i tak nie jest źle zwłaszcza że pierwszy raz soję uprawiałem to i masa błędów była.
Sklep planter, zamawiam nasiona rzepaku i nich już ze 4 lata to mam do nich pewność. Miejscowy przedstawiciel saatbau to nieporozumienie, raz tylko zamówiłem u niego jednostkę rzepaku to 26 czy 27 sierpnia dopiero raczył ją ściągnąć gdzie z kws żyto przysłali 20 sierpnia. To się głupio tłumaczył przez ponad 3 tygodnie że to zapomniał, a to kurier nie dojechał, a że brakło partii i czekają na następną.