mam za domem 80ar pszenicy, obok wujek pszczelarz. Z ulami obok plotu i kazdy wjazd w pole to jestem jak w big brotherze
nie wazne czy nawoz, czy talerzowka czy siewnik, a opryskiwacz to juz wiadomka,
Ale ostatnie T2 robione w pszenicy to oczywiscie po 20:30.
Jedyny zabieg robiony przed poludniem to herbicyd, ale to poczatek kwietnia i nic, doslownie nic w okolicy nie kwitlo i zabieg w zimny dzien.