Tomek, ale z tego co kojarzę ty mieszkasz w środku miejscowości.
Ja mieszkam na końcu. Moja działka graniczy w mokradłami i zagajnikiem.
Obok sąsiad ma zakład kamieniarski to w tygodniu chłopaki się tłuką.
Lis zawsze robił spustoszenie w niedzielę kiedy w okolicy cisza i spokój
kot cwany w uj...
nastawiłem lapkę z najbardziej pachnącą kiełbasą ze sklepu.
godzine oglądałem jak kot robi mnie w trąbę, jak cwaniak z poza klatki potrafił wyjąć kiełbę z zapadki zamykającej pułapkę.
Siedzieliśmy z ojcem i pokładaliśmy się ze śmiechu. I tylko poprawialiśmy mocowanie kiełby, a kot poprawiał swój patent jak zjeść kiełbę.
Dopiero inny się złapał p 5 rano, za to rabanu narobił na całą wieś
lis ryje pod siatką, kiedyś sąsiad jednego tak namierzył jak się kopał do naszych kaczek, na szczeście zachaczył sierscią o drut siatki i zaczał piszczeć, a sąsiad był na ogródku i pomógł lisowi przejść na drugą stronę.
koty takimi łapałem - efekt żaden.
Jak ojcu w niedziele po południu lis załatwił 7 kaczek to od tego dnia cała zwierzyna została zamknięta w budynku
nie jest, to jednak zupełnie inne jajo, może nie takie jak od kury z trawki ale klientela się zajada
Tak, mam wysuszona kukurydzę, mam pszenicę i kupujemy pasze dla kur niosek.
Ojciec sypie do 3 karmników oddzielnie.
Schodzi mniej więcej równo.
To światło to powinno być całą dobę czy tylko w dzień?
Widzisz trzeba mieć łeb nie tylko od parady aby skręcając trzy deski do kupy moc robić biznes.
Zobacz ile tego typu rzeczy jest na allegro i ile się tego sprzedaje
Tak jest pomalowane.
Swiecisz światło w takie ponure jesienne dni?
U ojca nośność jesienią spada do 0.5 jajka na dzień.
Później rośnie do 0.7-0.75 jajka dziennie.
Zastanawiam się jeszcze czy zamiast śruty nie dawać im nasion gniecionych.