tylko w bezorce trzeba umieć sobie poradzić ze słomą, ten rok u nas w okolicy dobitnie to pokazuje. Było stosunkowo mało czasu między żniwami pszenicy a siewem rzepaku, bo raptem koło 2 tygodni.
Sły dużo, słoma żywa, nie zbutwiała i ja po swoich polach dobitnie widze - tam gdzie ogarnałem słomę - tam wschody fajne, tam gdzie nie poradziłem sobie ze słoma wschody padaka.
To widać w okolicy, tam gdzie sąsiedzi zaorali i pięknie posiali rzepak - tam rzepaki piękne, tam gdzie posiali po jęczmieniu jarym, nie mieli problemu ze słomą wschody piękne. Tam, gdzie ktoś nie poradził sobie ze słomą po pszenicy - wschody dramat.
U mnie na 3 polach - jedno fajnie powschodziło, jedno bardzo słabo. A na jednym placowo - fajnie i do kitu.