Może. U mnie trzeba jeszcze taczką wozić. Mamy pracownika,ale jak go nie ma to sam zsuwał. Rano przed dojem muszę oborniki wyrzucić bo lubię jak jest czysto. Potem dój. Pasze treściwą sam muszę dać bo wiem które ile dają. Paszowóz , a jak nie ma pracownika to taczką trzeba zasuwać. Potem znowu oborniki i dój. Na luzie kilka godzin do przodu będę. Ale jeszcze doję za 1,04zł więc budowa czeka. Jeszcze trochę i będzie inny odbiorca i lepsza cena
W kwestii żywienia każdy robi jak uważa. Bez oceny mleka i wyników kiszonek można tylko na ślepo działać. Każdy radzi jak może.
Mam wyniki z federacji. I wiem której grupie laktacyjnej czego brakuję. Ale jak ktoś nie ma wyników to co zrobisz ? trzeba sobie pomagać czy nie