Ja miałem takie coś w lato. Jak były upały. Co chwila których miała jakieś zapalenie. Niektórym samo przechodziło bo z wyników nie było somatyki. Zrobiłem autoszczepionkę wygnałem na łąkę i we wrześniu wszystko zaczęło wracać do normy.
Pisałem z Jedryczko stwierdził że leczenie będzie trwało 3 tygodnie ale się mylił bo autoszczepionka poskutkowała i leczenie było o wiele łatwiejsze i antybiotyki rzekomo oporne na bakterie działały.
U mnie wychodziły bakterie flory środowiskowej czy co takiego i paciorkowiec