@Tomek U cb. tam na kresach, to nawet phoma nie występuje, bo nie ma czego atakować. Poza tym co ty k**wa możesz wiedzieć o południowej i zachodniej części kraju... To są zupełnie inne światy! Nawet sramy inaczej @zenonim Ty następny fachura;) Do niedawna tylko jagody, tytoń i chmiel uprawialiście na tym Waszym dzikim wschodzie, a teraz nagle dupne "bauery"
A tak niby narzekają niektórzy na TM ki. U mnie we wsi jest jeden 8360 i pracuje jako główny koń w gospodarstwie ok. 50 ha od ładnych kilku lat, praktycznie bez jakiejkolwiek usterki. Jedyne co, to była robiona kalibracja skrzyni, bo zaczęła coraz agresywniej przełączać przełożenia. Moim zdaniem te serie NH nie odbiegają trwałością od Fendta seri 300, czy tam 500..
Toprex zdecydowanie lepszy jako fungicyd, niż np. Caryx. Też pryskałem Toprexem, tylko w obniżonej dawce 0,35 plus 0,4 tebukonazolu, chociaż obecnie temp. nie rozpieszczają działania triazoli.
Jak dodałeś do Caryxu tebu, to ok. Chodzi o to, że sam Caryx jest stosunkowo słabym fungicydem. Pasowałoby dać 2l/ha, ale taka dawka zbyt silnie dała by roślinom w czapę.. no i jaki byłby koszt na ha !
Kamil, ja nie muszę sprawdzać działania u jakiegoś tam śmiesznego słomka, czy innego ziomka Wokoło mnie jest zakładanych corocznie tyle przeróżnych doświadczeń na polach, że niewiadomo w którą stronę patrzeć.. Najbardziej jednak jestem zdumiony, jak czytam te wszystkie posty odnośnie skracania Ochrona grzybowa to .uj, liczy się tylko to, żeby rzepakowi dać w czapę A potem k**wa lament, że łodygi się łamią bo są "suche", ale k**wa o porządnej ochronie przed Phomą to nikt nie myśli..
Zenonim Caryx to gówno, jak to się u nas wśród plantatorów rzepaku mówi Jako regulator ok, ale jako dobry fungicyd to porażka za taką cenę Jakbyś miał bliskie znajomości z ludźmi Syngenty, to dowiedziałbyś się może i takich rzeczy, o których oni nie powinni słówka pisnąć
Ja dawałem 0,35 Toprexu + 0,4 tebukonazolu 250. Część rzepaku czeka na oprysk, bo był mocno zgryziony przez zwierzynę zimą, to na tych polach będę dawał 0,3 Toprexu + 0,3 - 0,4 tebu.
Sugeruję się tym, co jest w opisie. A tam wyraźnie jest napisane obsada5-20 roślin na m. Dzisiaj już mało kto stosuje 0,5 l Toprexu, gdyż zbyt silnie daje w czapę rzepakowi. W moich stronach duzi plantatorzy od kilku sezonów już, dają 0,35-0,4max! Toprexu + 0,4 tebukonazolu. Roślina nie jest tak silnie zahamowana we wzroście, a działanie grzybobójcze jest mocniejsze od pełnej dawki samego Topka.
Jak siało się jeszcze lejkiem, to bez problemu dorzucał na 12,5 m. saletrę, saletrosan i jakoś nigdy łan nie był "w pasy". To samo dotyczy rozsiewu na jedną stronę. Po to są te dwie pier**lone wajchy regulacyjne, żeby wraz ze zmianą wielkości otworu dozującego, przestawiać odpowiednio otwór względem dna lejka, tym samy zmieniając miejsce podawania nawozu na tarczę. Wiadomo że nigdy nie będzie to dwutarczówka, ale niech nikt nie pieprzy głupot, że lejki sypią tylko na jedną stronę
Chodziło zapewne o same ŚOR, nie o hektolitry wszelakiej maści wynalazków "odżywkowych" etc.. Przy tak małej ilości cieczy na ha, dawki stosowanych pestycydów prawdopodobnie również są zmniejszane