Mam bardzo duży problem z rozrodem u krów. Na początku dodam - mocznik 233, tłuszcz 4,5, białko 3,3. Ostatnimi czasy pojawiło się wiele powtórek, gdzie sztuki były zacielane w listopadzie, grudniu, styczniu, czyli te 3-4 miesiące temu... Ruje są ok, nie ma cyst (wcześniej się dość dużo pojawiało, teraz się uspokoilo). Zimą miałem przypadek z 4! jalowkami, że były zacielone, miały już termin a każda z nich niecielna (nie były badane wcześniej, w sumie nigdy nam się takie numery nie zdarzały, może ciężko było niektóre zacielic, ale przynajmniej pokazywały ruje w przypadku niezacielenia). Teraz z tego grona jalowek 3 były cielne, po wycieleniu żadna nie wykazała rui sama z siebie, dopiero hormony pomogły, chociaż nie do końca, bo dwie z nich powtórzyły. Trochę sam inseminuje, ale częściej inseminator z zewnątrz. Miałem nasienie, ale to z 1,5 roku temu, z Konrada, to jakbym nie bawił się z krową, to prawie każda łapała. Teraz miałem na próbę kilkanaście slomek ze shiuzu i wchirz, to ŻADNA nie złapała... Krowy nie są ekstra wydajne, te 7500 - 8000 na rok... Witaminy, drożdże, bufor z Dolfosu. Sam już nie wiem co robić....