Trzeba czekać za decyzją albo za przymrozkiem, zależy jaką ma się okolice. Jest sucho ale wegetacja przyspiesza bo tak do końca to chyba nie stanęła tej zimy. Im szybciej podamy azot tym lepiej. O rządzących nie będę się wypowiadał bo próbują z nas zrobić głupców,najpierw ustawa a teraz pozorowana walka o nasze dobro. Przegląd ustaw jest co 4lata więc co najszybciej za dwa lata będzie szansa a trwała zmianę zapisów. Najlepszy wariant to zakaz nawożenia na glebę zamarznięta, pokrytą śniegiem bądź wodą.
Obecna sytuacja to paranoja bo wody gruntowe są tak nisko że nie ma szans na ich skażenie a dwa to z woli kilku ludzi na obszarze kraju trafimy realny % plonu ziarna/nasion, to są ogromne pieniądze.