Pterofagia to taka lżejsza wersja kanibalizmu. Spowodowany jest wieloma czynnikami, najczęściej są to złe warunki utrzymania lub niedobory pokarmowe.
Ten wybieg jest bardzo mały, najwyżej na 10 kur. A najlepszy byłby taki gdzie przez cały okres wegetacji utrzyma się trawa i kilka krzewów. Kury nie mając zajęcia dla dziobów w postaci poszukiwania smakołyków na wybiegu znajdują zastępcze zajęcie jakim jest wydziobywanie sobie piór. W jakiej postaci podajesz buraki? Zapewnij im zajęcie. Wrzuć na wybieg albo do kurnika kostke siana to sobie rozwalą i pogrzebią, na wybiegu można rozsypać trochę owsa, jeżeli nie zbiorą ziaren to wykiełkuje i wtedy na pewno zjedzą
Jeżeli chodzi o żywienie to moim zdaniem brakuje im białka. Dostają pasze wybitnie energetyczne jaką jest min kukurydza. Do śruty z pszenicy i kukurydzy dodaj poekstrakcyjnej śruty sojowej a jeżeli nie chcesz stosować GMO to zostają rodzime strączkowe. Groch czy łubin i poekstrakcyjna śruta rzepakowa(doskonale wpływa na upierzenie).
Hoduje zielononóżki a ta rasa ma wybitne predyspozycje do pterofagi i kanibalizmu. Jak dla nich najważniejsze jest zajęcie i żeby nie miały za ciasno a jeść to mogą samą pszenice najwyżej jajek nie będzie.