Na gęsiach się nie znam ale...
jak mieszkasz gdzieś w lesie, na przysłowiowym zadupiu to ryzyko kontroli jest niewielkie, tylko gęsi są dosyć głośne więc odgłosy ptaków mogą zwabić jakiegoś urzędasa.
Zwierzę nie będzie działało jak kosiarka, ptaki będą wybierać najbardziej smakowite rośliny stopniowo eliminują je z runi na rzecz tych niesmacznych które trzeba będzie kosić.
Odchody gęsi bedą nawozić rośliny i będą lepiej rosły. Pies po zjedzeniu odchodów ma strasznie nieświeży oddech a to niezbyt przyjemna rzecz.
Żeby gęsi dobrze się czuły przydałby się jakiś basen, żeby mogły się wykąpać. Moje piżmówki korzystają z takiej dziecięcej piaskownicy. Strasznie brudzą i niszczą trawę dookoła więc co tydzień przestawiam.
Oprócz zielonki potrzebują paszy treściwej a w zimie jest niezbędna czyli owies, pszenica, kukurydza. A na zimę tarta marchew czy kapusta
Gęsi to dosyć agresywne ptaki a szczególnie samce w okresie lęgowym więc labrador może nieźle oberwać.
Podhalan zawsze będzie jakimś straszakiem ale lis atakuje z zasadzki, zanim pies zauważy może być po wszystkim, labradory to przyjaciele całego świata więc rudy może będzie kumplem do zabawy B)
Może jednak lepsze byłyby kozy na mleko albo owce na mięso. Przynajmniej bardziej pasują do podhalana
Jeżeli jednak zdecydujesz się na gęsi to może nie zwykłą białą kołudzką czy włoską ale jakąś starą regionalną rase http://www.bioroznorodnosc.izoo.krakow.pl/drob/gesi