Jak nie dasz nawozu to nawet łubin nie da plonu. Jak każda strączkowa z powietrza weźmie azot a to nie wystarczy. Wcześniej siałem łubin wąskolistny. Sypałem PKMg co nie wykorzystał zostawało dla zbóż. Plony około 2t. Nie zaprawiałem nitraginą, nie pryskałem od oprzędzika. Czasem trzeba było desykować. Od antraknozy zapobiegawczo karbendazym (teraz chyba już nie ma), raz musiałem interwencyjnie gwarant. Sprzedaż przez ogłoszenia, trochę żmudne po kilka metrów. Zaczęły się problemy z zachwaszczeniem więc przerzuciłem się na groch. Linuron i chlomazon dają radę bez problemu. Nawożenie PKMg trochę większe, nadal nie daję azotu. Nie zaprawiam nitraginą. Plony 4t lub więcej, w tym roku jeszcze wszystko nie sprzedane. Ze sprzedażą nie ma problemów, ładujesz i wieziesz do kaszarni. Jeszcze nie pryskałem fungicydem tylko tak jak łubin zaprawiam vitawaxem. Trzeba dopilnować robaka. Zazwyczaj 2 trafione zabiegi na szkodniki uszkadzające nasiona wystarczają, w poprzednim roku w czasie kwitnienia pojawiła się mszyca. Groch ciężko się kosi, zazwyczaj leży. Łubin lubią zjadać sarny, w grochu robią legowiska ale nie zauwarzyłem żeby go jadły.