Tak przypuszczałem, że przez ten otwor dolny od przodu skrzyni uda Ci się nałożyć to koło zębate na wałek. Ja mialem bez kabiny, tak ze mniej roboty było z odkręceniem i rozjechaniem przekładni. A odnośnie koła zamachowego, to instrukcja napraw mówi o 108 Nm. Ja dokrecilem troche mocniej, ale bez przesady, tak do 115 Nm. Załozylem tez podkładki odginane, chociaz fabrycznie nie bylo. Jest u nas od nowosci, wiec nikt wczesniej tam nie grzebal.. Sprawdz od razu to łozysko w kole zamachowym, moze warto je wymienic przy okazji.. Pisze z innego konta.