Kukurydza na kiszonkę już skoszona. Woziło 10 zestawów także chwilami trzeba było zaczekać na sieczkę. 15,5 ha zrobiliśmy w 10,5 godziny. Rka z ursusem daje radę. Na polu i w trasie mocy nie brakuje tylko na pryzmy troche za lekka
A jakie znaczenie ma ilość bydła? Znam chodowców co świetnie prowadzą małe stada a znam i takich co przy dużych obsadach delikatnie pisząc średnio mają o tym pojęcie Nie neguje w żadnym razie sposobu sporządzania kiszonki przez twojego znajomego Krowy cukier lubią więc nic dziwnego że posłodzona lepiej im smakuje
Kacper a w lizawce co masz? Co za różnica czy dostaną w kiszonce czy w innej formie. Pamiętam jak dziadek siano solił jak lekko przywilgotne było żeby zjadniejsze było. Sól to bardzo dobry konserwant. Małe ilości na pewno krowom nie zaszkodzą. Za to od cukru zęby się psują Z drugiej strony to pryzma sąsiada więc jak napisałem wyżej nich ją posypuje czym chce.
Trochę już wchodzi . Wyładunek idzie sprawnie dlatego żadnych korków na pryzmie nie ma Znaczy nadbudowa do kukurydzy powstała u nas w garażu także żadnej dopłaty nie było.
Z tym październikiem to strzał w ciemno. Na razie kuku zieloniutka od samego dołu do samej góry. W ziarnie jeszcze mleko. Myślę że za dwa tygodnie bedzie można nad terminem koszenia pomyśleć.