Spoko. Znajomy miał Welger RP12, rypała się na potęgę, słomę prasował tylko w nocy albo mokrą- po odwinięciu sama pleśń, innej nie chciała prasować. Kilka ukręconych walców na sezon to był standard, a jak złapała materiału to 80 konny ciągnik potrafiła zgasić, tak ciężko szła. Zamienił- uwaga- na Sipmę, i robi nią zadowolony od ponad 5 lat