Ja kupowałem kombajn jak miałem 8ha do koszenie po po prostu wkur.... mnie to jak jeździłem od jednego do drugiego, ten nie może, ten nie ma czasu, swoje wykosi to przyjedzie itd., jak już znalazłem to pogodę szlag trafił. Po kilku latach chciałem go sprzedać nawet ogłoszenie było na AF, pomimo że koszenie przybyło i nie powiem po usługach chodził sporo. Jak przemyślałem sobie że znów miałbym latać i prosić o to żeby ktoś mi skosił, został. I tak do tej pory kiedy chcę wyjeżdżam i robię, a ze sprzętem jest tak jak się o niego dba. Jak wymienię co to co trzeba przed sezonem to nie martwię się że w sezonie stoję. Tak więc każdy ma swoją ekonomię ja mam taką.