Mam niecałe 2ha pszenżyta, które mocno dostało w d..ę po zimie(dużo placów z pleśnią pośniegową, ale są zielone górne liście). Co lepsze na t1: Artemis, Delaro czy wirtuoz(lub co na wzór tych specyfików zrobić, zmienić proporcje by było lepiej w porównywalnej cenie). Wszystkie te środki w granicach 160 -180 zł na ha(nie wiem czy do delaro nie trzeba dodać fenpropidyny?). Nie opłaca się chyba mieszać pojedynczych substancji bo niewiele zaoszczędzę albo mi zostanie z każdej butelki trochę. Planuje dać te środki w maksymalnych dawkach. Który najlepszy? A i kiedy który stosować tzn jaka temperatura jaka faza zboża. Myślałem t1 zrobić na pierwsze kolanko i dodać moddus na skracanie. Nie za póżno na t1? Sorki ale dopiero zaczynam z oziminami, wcześniej tylko mieszanka owsa z jęczmieniem(nawożenie pod korzeń i oprysk na chwasty tylko, nawet ziarno niezaprawione).
Chyba że prochloraz w pełnej dawce i fenpropidyna(lub inna morfolina) pół pełnej dawki i starczy? 110 -120 na ha by wyszło.