Witam Mam problem z świerzo nabytą łąką. Zimą dostałem w dzierżawę łąke od znajomego na bardzo dobrej glebie. Nawaliłem lubofosu 300kg i saletrzaka 300 kg na hektar nie widząc efektu dałem mocznik z siarczanem magnezu dolistnie. Efetkt to taki że trochę lepiej się zazieleniła a plon: 5 belek z hektara. Masakra. Zrobiłem dochodzenie popytałem parę osób i dowiedziałem się że poprzedni dzierżawca przez 4 lata nawoził tylko SIARCZANEM ANOMU. A z tego co wiem siarczan jest dobry ale stosowany zbyt często i nie odpowiednio może mieć negatywny wpływ. Wiec co poradzić żeby odratować łąke i zbierać z niej w miarę dobry plon?