Jak 20 ha na rok, a nie pokos to jeszcze można się przemęczyć. Bo jakby przyszło w terminie kosić 20 hektarów porozrzucanych działek na jeden pokos, to ciężko zdążyć na czas.
Co ma zdrowie, do łupania siekierą? Bardziej bym powiedział, że powinno być wskazane dla zdrowia i gimnastyki ciała. Po prostu, teraz ludzie są słabsi i wygodniejsi, niż ci urodzeni w trochę wcześniejszych latach. Ruch fizyczny, jest jak najbardziej wskazany dla człowieka, po prostu trzeba robić z głową a nie żeby się podrywać.
O tym napisałem, że do sekatego i krętego jak najbardziej łuparka, ale w normalnym drzewie zrobisz to samo siekierą, albo szybciej. W zależności od łuparki też.
Cena jak najbardziej adekwatna, do stanu i dokumentów. Patrząc, na wygórowane ceny z portali. Tym bardziej, te 500-1000 to raczej opuści dla zdecydowanego.
Jak ocieplenie zbędne, to styropian to tylko dodatkowa robota. Jak stary tynk, nie będzie się trzymać to styropian w niczym nie pomoże. Jeśli trzyma się, to klej z siatką i ok.
Ja się skutecznie, wyleczyłem z kupowania używanych opon. Nawet jak wygląda jeszcze ładnie, to w szczególności przy ladowaczu, taka opona będzie do wymiany w najmniej oczekiwanym momencie.
Up, racja lata 70 to było coś. Dopiero w latach 80, na tle innych kabina robiła się przestarzała. A wcześniej, te ciągniki miały współpracować z maszynami pozawieszanymi, nikt nawet nie wiedział u nas, co to obrotówka.
Ja nabyłem ostatnio taki: https://erli.pl/produkt/prostownik-z-rozruchem-dinamik-xl-840-magnum-inwertor-12-24v-800-ah,232284195?xid=nOMA9Gb25r5CLqvH5iDDP9hx_8XoSRlogsfkylOU61-1cMd3Oycq2X7mbITGAW2ovFYPP9i-RZnZjt1zyFskcS9zaaGuxQ6dObTFsQvuNLul&xidv=3&gad_source=1&gad_campaignid=23067408681&gclid=CjwKCAiAvaLLBhBFEiwAYCNTf6CeVqlTsX74w96mATt_UhJhEl8qpkoNjYlCp-MkU_zztTauwvW2hhoCcpgQAvD_BwE
Ciągnik po staniu na mrozie po paru tygodniach kręci dobrze, tylko rozrusznika szkoda.
Ja zrezygnowałem ze sprzedaży ziemniaka, komu kolwiek. Każdy by chciał, duże i jednakowo ładne jak w sklepie, nie rozumia że na polu rośnie każdy inny.
Dla mnie, to mogą zabrać te dopłaty.... Co z tego że są? Jeszcze spełniaj wszystkie nakazy. Ceny ziemi chore, nie wspominając ilu jest takich co mają po xxx/XXXX hektarów tylko pod dopłaty. Ceny maszyn rolniczych, wygórowane poprzez programy unijne. I żeby nie było, nigdy nie było kolorowo. Ale przed wejściem do unii, to chłop mógł więcej kupić za własne pieniądze.
Głównie są to ludzie, którzy nie mieli nigdy doczynienia ze wsią, czy jaką kolwiek ciężką pracą, nie umiejący trzymać nawet łopaty. Większość myśli, że każdy rolas ma po nowym traktorze od Ujni, dopłaty to takie kwoty że można, nie pracować a żyć. A w rzeczywistości, to trzeba liczyć każdą złotówkę... A czasami jak coś nawali, to trzeba bulic przynajmniej w kwotach XXXX. Prawdę mówiąc, to lepiej i stabilniej na etacie, czy zajmując się tym co umie i lubi. Człowiek ma stały pewny dochód i głowę spokojną, a tu trzeba jakoś pchać ten wózek z biedą, słuchając zazdrości miastowych.