No trzeba by było się jednak zastanowić kiedyś nad mocznikiem na 2 dawke . Może za rok ja narazie zostaje przy saletrze bo nawozy już kupione . A mocznik będzie ale dolistnie .
U mnie zaś na wiosne dałem dicurex flo + mustang forte i sprawdziło się było czysto tylko tuż przed samymi żniwami wylazła chwastnica w rzadszych miejscach . Tylko mankament że mialem na końcach popalone od chlorotoluron na pszenicy julius . Więc chyba zdecyduje się na axial . I pytanie w jakiej dawce lecieć axial ?
Czy taki rzepak który dość mocno głoduje z powodu braku azotu i ma dużo tych żółtych liści to czy on wogóle się pozbiera na wiosne . O ile nie wymarznie . Nie dałem azotu pod korzeń i teraz mam kwiatki a nie rzepak . Ratowałem mocznikiem i odżywkami ale to nic nie dało tylko chwilowo . Rzepak to błędów nie wybacza . Przepraszam że tak to wałkóje w kółko ale nerwuje mnie to ciągle .
Czy mozna opryskać pszenice w fazie 1 liścia expert met i czy dałby rade przy temperaturze 8 a 10C . Bo tyle widze w prognozach na sobote bo na przyszły tydzień głoszą mróz i śnieg . Czy jednak dać se spokój i nie ryzykować .
No napewno by uspokoiło . Już na to się patrzeć nie idzie co się z tym dzieje . Już bym wolał się na narty wybrać niż z rozsiewaczem albo opryskiwaczem na rzepak .
Ja tez myślałem żeby opryskać jeszcze raz mocznik+siarczan bo już pryskałem troche pomogło ale dalej jest tak samo a może i gorzej . I daruje już to w tym roku zostawiam to tak jak jest do wiosny .
Podobno już są jakieś odmiany odporne na tego wirusa żółtaczki rzepy . Z tym rzepakiem to same problemy jak nie robale to wirus to kiła a to wymarznie a to nie skrócony a to brakuje azotu i jeszcze zaprawy wycofali i przed żniwami grad i super . No jest ciekawie ale i tak to lubie przynajmniej nie ma nudy .
Tak się zastanawiam ciągle nad tym traktorem bo pasował by mi cenowo i pod względem komfortu . Ale jak da się zregenerować pompe to może się zastanowie jeszcze nad kupnem jego .