Zależy co chcemy osiągnąć długofalowo jeżeli max plon i zysk krótkotrwale to raczej dalej orka .Jeżeli jakaś dłuższa perspektywa przywrócenia równowagi biologicznej to raczej ST .Dla przykładu zaorzemy kilkusetletnią łąkę -pierwsze lata ziemia sypka czarna i urodzajna i nagle okazuje się że ziemia coraz cięższa do uprawy mniej urodzajna i to po kilku latach orki (oczywiście nie myślę o torfowiskach itd) .Dzięki uprawie orkowej przy dobrym układzie pogodowym tracimy około 0,1 % substancji organicznej to po 30-dziestu latach 3% a gleba ma 3,5 % .I co chcemy zbierać za 20 lat ?przy zmianach klimatycznych jakich jesteśmy światkami.Jeżeli ST jest rzeczywiście sposobem na zachowanie lub wzrost próchnicy kosztem ciut niższych zbiorów być może jest to jakaś alternatywa (polecam poczytać na temat czarna niedziela 1935)