-
Postów
1522 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez przezuwaczka
-
Krok 2 - sprawdzone sposoby na zatrzymanie kobiety na wsi
przezuwaczka odpowiedział(a) na Leasing-rolniczy temat w AgroRandka
Jestem na wsi 10 lat i ludzie powoli przestają mnie mieć za wariatkę, co z miasta, po studiach krowy doi:) Uwielbiam to, że możemy z mężem razem pracować.W mieście mielibyśmy siebie o wiele mniej. Mamy troje dzieci i kaźdą złotówkę inwestujemy w usprawnienie sobie pracy. Początki były ciężkie, ale teraz, gdy wspieram i dzielę jego pasję jest super. On mnie nie prosił ani nie naciskał sama zaczęłam pomagać mu w pracy. Cenię sobie w nim, że dba o siebie i robi wszystko, abyśmy mieli więcej czasu dla siebie. -
Po wycieleniu kukurydza mielona koniecznie i zaczynaj dawać 2-3 tyg przed chociaż po szklance. Jeśli chudną, to wlewki z glikolu niezbędne, bo jak przestaną jeść będzie po wszystkim. Skłonnym do ketozy lub otłuszczonym polecam kextony.
-
Moja kumpela po Sggw, jak weszła do obory, wyczuła "nutę" amoniaku ;P Kurcze od czasu do czasu też po galeriach śmigam, ale nadaję tempo, bo krowy trzeba o 17 wydoić
- 42024 odpowiedzi
-
- wykształcone kobiety
- wieś
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Moja mama uważa się za damę z miasta, a ze wsi pochodzi, więc jest dużo prawdy o laskach ze wsi. Chcą odpicowane chodzić i boją się smrodu, więc może bierzcie się panowie za miastowe dziewczyny i nauczcie czerpać satysfakcję z życia na wsi:)
- 42024 odpowiedzi
-
- wykształcone kobiety
- wieś
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mnie mój mąż "zdobył" otwartością umysłu i pragnieniem zdobywania wiedzy. Tak jak musiałam zostawić swoje życie w stolicy, on musiał przyjąć w swoim życiu prawdziwe rewolucje. Wyobrażcie sobie jego minę, gdy spec od żywienia bydła zjechał wszystko co robił. Zacisnął zęby i po 3 latach ma wzorową hodowlę z wydajnością o 3 tys. litrów większą i co najważniejsze satysfakcją. Ja go tylko na ziemie sprowadzam, żeby na tym nie spoczywać i uczyć się dalej.
- 42024 odpowiedzi
-
- wykształcone kobiety
- wieś
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tak wracając do tematu, to myślę, że dziewczyny boją się, że na gospodarce będą odcięte od świata. Dla mnie najgorsze były pierwsze dwa lata. Przyszłam z miasta, na niczym się nie znałam i bałam się sama jeżdzić gdziekolwiek. Minęło 10 lat i teraz kocham moje krowy równie mocno jak męża:) Trzeba trochę elastyczności i napewno się uda. Mój mąż nie myślał, że ja będę z nim pracować. Miałam dojeżdżać do pracy i to też musicie brać pod uwagę. Mnie w domu zatrzymały dzieci, ale dzisiejsza dziewczyna nie zgodzi się na zajmowanie domem i dziećmi. Będzie chciała spełniać swoje marzenia i ambicje. Nam się udało znależć satysfakcję obojgu na gospodarce, ale są też inne, dające więcej możliwości rozwiązania. Oby się nie tłamsić i wspierać nawzajem.
- 42024 odpowiedzi
-
- wykształcone kobiety
- wieś
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Rok temu miałam przygody z lactoplusem. Między partiami były ogromne różnice. Mleko teraz sprayfo niebieskie. Kiedyś optimil nie miał sobie równych...
-
Nie ma prostego i łatwego rozwiązania na problemy z rozrodem, czy somatykę. Dobry hf jest dla ludzi z więdzą, więc chwali się, że szukacie informaji. Mnie już się wydawało, że żywienie jest ok, to się syf zakażny napatoczył i siadł rozród u wszystkich... Powoli się poprawia, ale zabawy w profilaktykę i szczepienia, co niemiara.
-
Jedyne białko, które krowa bierze z organizmu to trawiąc bakterie namnażające się w układzie pokarmowym. O korzystaniu z zasobów tłuszczowych wiem sporo, ale o białkowych pierwsze słysze:) Co do tych dawek, które wrzucacie, to ciężko coś doradzić. Jak ktoś ma INRAtion to możr to wrzucić. Ja nie mam w głowie norm żywieniowych żeby to zrobić, a na pełną wersję programu mnie nie stać.
-
nie mam paszowozu, ale powoli do tego dorastam Żywię każdą indywidualnie, więc to tak jakby było tyle grup ile krów. Efekty są lepiej niż dobre, a mnie nie interesuje produkcja "przemysłowa" tylko taka sprawiająca przyjemność. i dobre pieniądze czasem się czuję jak robot z taczką, ale to lubię.
-
Niski mocznik świadczy o niedożywieniu w stosunku do możliwości produkcyjnych krowy, jeśli jest tak u wszystkich na początku laktacji. W tym roku może świadczyć o słabej jakości paszach objętościowych(słaba strawność). Niestety trzeba kombinować paszami treściwymi i mocznikiem, bo siądzie rozród... Co do somatyki to jest tak szeroki temat, że szkoda gadać. Mnie po 1,5 roku szczepień od zakażnych(IBR i BVD), mastitis itp. odmłodzeniu stada, regularnym odkarzaniu nadoctanami, zmienie premixów na Trouw, wymianie wszystkich gum jakie się dało, zasuszaniu po posiewach z antybiotykiem - w końcu odpuściło. Somatyka spadła do 200 000 i aż w szoku jestem po roku zdaiwania w te małe białe baniaczki... Mnie znowu odwiedził żywieniowec z Federacji. Detektyw prawdziwy i znów gmerał wszędzie. Pasze ocenił na oko lepiej niż laboratorium... Zrobił korektę dawki, dorzucił wysłodek z marchwią, białko chronione, MgO i zwiększył mocznik. Zmniejszył soję i kukurydzę, więc cena treściwej będzie podobna. Jeśli wydajność wzrośnie chociaż o połowę tego co ostatnioto, będę go po rękach całować. W razie problemów jest pod telefonem. Zrobił mi 7 grup od 50l do 20l na dzień, ale jak krowy w stanowiskach, to można szaleć. Kazał mi tylko zwiększyć stado chociaż do 30 sztuk, bo tak to zabawa tylko, a nie prawdziwa hodowla.
-
ja mam 35kg przy sm 35 i nie mam zakwaszenia, a dam sobie rękę uciąć, że to bez związku.
-
Niski tłuszcz wynika z dużej zawartości skrobi w dawce. Dlatego zastępuje się małą część kukurydzy wysłodkami, aby nie stracić nic na energii. Za to qq musi mieć dużo skrobi i co ciekawe ma trochę białka jelitowego. U mnie dobre objętościówki podganiają wydajność. Dlatego warto na wiosnę zacząć od tego, żeby potem mocznik nie był potrzebny. Dobra krowa w szczycie nie ma prawa mieć tłuszczu wyższego niż 4.
-
Zawsze mam ph 3.8 i już na to nie patrzę, bo najważniejszy jest poziom skrobi, dobre ubicie i włókno detergentowe. U mnie jest bez zakiszaczy i nie wiem od czego to zależy, ale mój guru żywieniowy kazał tym się nie przejmować. Dodatek mocznika działa bardzo szybko, dlatego warto nim manewrować, ale ostrożnie. Najwyższy mocznik powinien być u najwydajniejszych.
-
Mój żywieniowiec zmienił mi dawkę i wprowadził wysłodki z marchwią. kamil6251 o to pytał. Podobno świetne żródło energi o niskiej skrobi. W mojej dawce jest za dużo skrobi z qq, a za mało białka jelitowego, stąd te zmiany. Moje najlepsze głodowały i wezwałam pomoc. Koncentrat białka chronionego ma pomóc. Ciekawa jestem efektu, ale to za kilka tygodni... Suszona marchew zachwyca mnie ilością karotenu. ja mam 50 g moczniku na dobę na sztukę i nie wyobrażam sobie dawki bez tego...
-
żeby było dużo mleka trzeba nauczyć się interpretować wyniki z oceny. Modyfikować dawkę wg potrzeby. A na początek żywieniowca, który czegoś nauczy i nie będzie wciskał swoich produktów...
-
Testowaliśmy na krowach NCB wszystkie dostępe rasy mięsne. Najszybciej w pierszych tygodniach rosły mieszańce limusę(nie pamiętam pisowni). Ostatni simental:) urodził się około 50 kg. Dostawał 12-15 l mleka pełnego dziennie(pozakwotowe:) i starter mojej produkcji z soją, rzepakiem, kukurydzą itd. 3 tygodniowy zjadał 4 kg dziennie. Na skupie 26 dniowy miał 98 kg. Warunkiem jest zdrowie matki w okresie porodu i dobry apetyt noworodka na mleko.
-
bydło jest bardzo wrażliwe na stres i zmianę lub tymbardziej brak jedzenia. Polecam kupno bezpośrednie od hodowcy. Poszukać gospodarstw i nawiązać stałe relacje. Znajoma skupuje kilkudniowe hf-y z dużej obory i odziwo ma niezłe efekty. Matki szczepione i zadbane rodzą zdrowe cielęta. Zdażają się padnięcia, ale jeśli jest to wina hodowcy, to dostaje drugiego cielaka dużo taniej lub gratis. Tylko ceny takich to 300-500 zł Miałam mieszańce to na pełnym mleku osiągały w 3 tygodnie 90-100 kg i sprzedawałam po 1500...
-
Znajomi robili w tamtym roku i zadowoleni są. Ja chcę pierwszy pokos zrobić w tym roku. Musi mieć 30-35 % sm, żeby dobrze ubić tak jak qq. Przy takiej wilgotności zakiszacze zbyteczne. U nas ludzie boją się mokrego, bo w zabobony wierzą. Ja 3 lata mokre bele robie i jestem zachwycona efektami w ilości mleka. Koty moje i sąsiadów robią takie dziury, że teraz będzie w silos Pewnie wynajmie się firme i tyle.
-
Sianokiszonka nawet najmokszejsza nie zakwasza!!!! Ślina jest naturalnym buforem i wszystko rozdrobnione działa zakwaszająco, bo krowa za mało żuje. Ludzie zrozumcie to albo siedżcie dalej w średniowieczu. Mokra bela o 40% sm, z pierwszego pokosu, z młodej trawy z koniczyną o 20 % białku to pasza idealna. Krowy leją przy najmniejszym możliwym dodatku soi. Jeśli jeszcze qq ma 35% sm i dużo skrobi to dobry bilans i sukces murowany!!! W tym roku pogoda dała wszystkim popalić, więc trudno o takie parametry. Drożej wychodzi, bo więcej trzeba dokupić. Skończcie tylko z tymi zabobonami, że suche jest lepsze, bo krew zalewa!!!
-
Rozumiem, że to takie do 60 dni nie chcą ci jeść? Masz stado pod oceną? Jeśli tak, to podaj wartości w grupach. Jeśli nie, to chociaż ile dają średnio mleka w grupach 0-60, 60-100, 100-200,200-300 dni doju. W których grupach nie chcą jeść qq. Ważna sprawa- czy qq się grzeje, psuje, ile ma suchej masy i skrobi? Jeśli nie wiesz, to powiedz jaką kosiłeś. Jak możesz sprawdż sm w mikrofali. Tyle możemy przez net, jeżeli tak mało infotmacji. Brakuje im na 100% energii skoro jest ketoza. Teraz pytanie, jak ją dostarczyć, żeby nie zakwasić, gdy qq nie chcą jeść? Chora krowa nie je śruty, a te chyba nie wybrzydzają? Sprawdż dokładnie ile czego jedzą te z apetytem i bez. Koniecznie zwiększ u tych wybrednych bufor i daj drożdże! To prawda z tym tłuszczem w mleku przy skarmianiu dużej ilości skrobi z kukurydzy. Ja mam cały czas niski tłuszcz, nie mam kwasicy i mleka dużo. Też mam mocno rozdrobnioną qq i nie wpływa to niekorzystnie na krowy. Musisz tyklko o te niejedzące powalczyć. Może qq posypuj/polewaj czymś, co lubią.
-
Czyli super:) Niski tłuszcz w mleku to nie dramat. Bez wyników oceny ciężko coś mówić, ale po dziennej wydajności i ketozie wnioskuje, że sztuki niedawno wycielone ciśniesz energią, a one nie mogą jeszcze tyle zjeść ile byś chciał. Swojego czasu miałam takie z tłuszczem 2,5 Dlatego warto mieć wyniki z oceny w każdej grupie oddzielnie. Ketoza to nie norma! Walcz z tym, bo to dobre krowy tylko zatuczone pod koniec poprzedniej laktacji. Jak działa ten wspaniały instrument? Dawno nie miałam potrzeby, ale miałam doczynienia tylko z paskami do badania ph i proszkiem wykrywającym ciała ketonowe.
-
Zgadzam się. Biegunka(jeśli nie jest zakaźna)wynika z dużego rozdrobnienia lub/i zadużego procentu łatwo przyswajalnych skrobi lub /i wyjałowienia(złe ph). Dlatego potrzeba struktuty i drożdży oraz regulacji ph w zależności czy to kwasica czy zasadowica. Otręby są rozdrobnione, a krowy muszą zacząć rzuć i produkować dużo śliny, więc słoma owsiana, bo taką najprędzej zjedzą, ale najpierw diagnoza, czemu nie jedzą, bo bieda się szykuje. Wiem coś o tym. Zmobilizowało mnie to do oceny użytkowności i żywieniowca.
-
Suszenie gpsa i w bele to jawne marnotrastwo. Zebrane na drugi upalny dzień zielone,w dojrzałości mlecznej ziarna ma dobrą przyswajalność i parametry. Z dojrzałością spada strawność, rośnie skrobia,ale myszy tną. Ja robię z mieszanek dla jałówek, ale mleko też będzie. Polecam, bo dużo paszy z tego. Na sucho odradzam. Wytłoki potraktuj np melasą i daj się przyzwyczaić Miałam 4lata temu coś podobnego i pomogła słoma owsiana polewana melasą i rożdże. Koniecznie weterynarza i zbadać ph moczu. Konsystencja kału to świetny wskaźnik. Ja miałam zasadowice od mykotoksyn w qq i leczyłam octem. Jak wyjdzie kwasica to soda...
-
"DOLMET to korektor białkowy z mocznikiem i metioniną Pozwala na częściową zamianę śruty sojowej. - poprawia przyrosty u bydła opasowego" Skoro piszą, że częściową zamianę, to czemu nie masz soi w dawce?? Soja jest niezastąpiona! Nie ma tańszej alternatywy. Mocznik to tylko białko dla bakterii żwaczowych i doskonale się do tego nadaje. Tym korektorem poprawiać przyrosty opasów można, ale mleko zwiększy się tylko przy ewidętnych brakach białka w dawce i niskiej wydajności! U mnie pierwsza wizyta żywieniowca zaczęła się od pytania, czy mam krowy, które dają w tym momencie powyżej 30l/dzień. Jeśli tak, to można dać im soi i spróbować je "podkręcić". Innym nie warto! Efekt zobaczyłam po roku, gdy wystartowały w laktację z pożądną dawką(NIEOTŁUSZCZONE!!!). Wszystkie 30-tki dały po 40 l, a już nowe dają po 50, ale ostrzegam trzeba dać im czasu i zacząć od dobrego zasuszenia i "chudej" kondycji.
