Skocz do zawartości

przezuwaczka

Members
  • Postów

    1522
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez przezuwaczka

  1. Daję do 5 tyg 8-10 l i własny starter ze śrut i całego ziarna. Zmniejszam mleko o połowę i gdy dobrze pobiera starter zabieram mleko. Jedne 6 tyg inne 8. Rekordzistka zjadała 8 kg startera, za to teraz mam uparciucha, co dwóch kilo nie zjada. Około 3 mies widzę ziarno w kale, przestawiam na objętościówki i 3 kg treściwej bez ziarna. Białko to tutaj podstawa. Te z mleka jest najlepsze. Ja mleko sprzedaję, ale jak ktoś ma mamkę to i pół roku niech karmi. Przyrosty dużo lepsze niż na soi...
  2. Strasznie dużo tego żyta. Nie wierzę, że tyle opylą. Mam sztuki, co i tyle by dały rady, ale zielonki z traw, a nie żyta. Dołożyłabym białka, bo ta kiszonka mimo wyki cienka jest pewnie. Robię z mieszanki z grochem, to z 12% się cieszę. No i strasznie mokra jest. Moja najmniej 35% miewa, a i taką ciężko zbilansować.
  3. Po 5ciu dniach leczenia i zdaiwania w podłączany zbiorniczek wróciła do normy. 8 l na raz daje znowu z tej ćwiartki. Somatyka trochę podwyższona, ale sprzedaż byłaby karygodna. Wszędzie jest tak samo. Jedni dbają i liczą, inni kombinują. Mnie kiedyś mleczarnia otworzyła oczy na jakość mleka posądzeniem o dolwwanie wody. Okazało się, że to zatrucie mykotoksynami z qq i niektóre wodę dawały nawet 5%. Jestem im wdzięczna za to, bo teraz dużo bardziej dbam o zdrowie krów od higieny, żywienio po choroby zakażne...
  4. Dobrze, że przypomnieliście, bo muszę TOK dzisiaj wszystkim zrobić. 15 dzisiaj, więc na kontrole, żeby się kwiatek jakiś nie trafił. Ostatnio pod oceną było u jednej 4 mln, a obrzęk po 3 dniach wykwitł. Na szczęście w mleczarni dobrze wyszło.
  5. Ogólnie kiszonka z żyta jest zapychająca. Ciężko im zjeść resztę. Zużywają energię na pobieranie i trawienie jej. Ja bym o połowe ją ograniczyła. Jeśli jest wcześnie cięta, to ma więcej białka i bardziej strawna. Jeśli w fazie wystrzelania lub kłoszenia, to słoma z ziarnem. Dałabym więcej dggs, bo białka jest mało. Ile treściwych na 30 l dajesz? Czy nie lepiej rozdzielić żyto to na 2 odpasy i dawać zamiast słomy?
  6. Ile dni średnio się doją? Białko do pozazdroszczenia W dobrym kierunku kombinujesz, bo tłuszcz obniża nadmiar skrobi lub słaba struktura. O melasie się nie wypowiem, bo pierwszy raz wczoraj dodałam do swojego pierwszego TMRu.
  7. Ja bym tylko dla tych kupiła wysłotek, siana itp, bo one na to zarobią, jak nie to wyjadą. Reszte poniżej 20 l (po szczycie!) na słomę i rzepak(na wzrost ciąży) to w najgorszym przypadku się zasuszą, ale nic im nie będzie.
  8. Jaką preferujecie kolejność wrzucania do paszowozu. Zaczęłam od wymieszania sypkich i słomy. Następnie qq, siano, woda i melasa. Wymieszało pięknie, tylko siano chyba przed qq dam, żeby pocięło mocniej. SM określacie na oko, czy w mikrofali ktoś sprawdzał? I co z niedojadami robicie? Bo dla zasuszonych to może za mocne być...
  9. Cynk w hurtowniach wet dostępny. U mnie jak umyję lub sama przyciśnie to leci ciurkiem. Dlatego niektórych nie ruszam, aż aparat pod cycem
  10. Sam sobie odpowiedziałeś, kto zarabia naszym kosztem. Nie płacą mleczarniom normalnie tylko z 3 miesięcznym opóżnieniem. A my jeszcze raz ich dorabiamy robiąc zakupy.
  11. U mnie dzierżawa się opłaca, bo dokupienie ziemi to średnio 50 tys za ha. Mam w sumie 60% dzierżaw. W tym za połowe i swoje biorę rolnośrodowiskowe(około 500 zł/ha), a za wszystko zazielenianie, bo większy areał. Oddaje podstawowe i dopłacam 800 zł za dzierżawę. W sumie dokładam śmieszne pieniądze, a ziemia w płodozmianie, wapnowana i obornikowana pięknie rodzi. Jakbym miała kupić tyle ziemi, to bym całe życie spłacała, a tak lajcik. Kredytu nie ma to i za takie pieniądze przetrwam. Próbowałam kiedyś pastwiska i dokarmiania qq w domu. Nie najadały się niestety. Dochodziło do tego, że do południa stały, bo nie zjedzone i bez sensu to było. Te same krowy bez pastwiska w V lak dają więcej niż wtedy w III. Zmiany są bardziej szkodliwe niż brak ruchu.
  12. Kryzys kryzysem ja jestem szczęśliwa. Wole być uwiązana do moich krów niż do łaskawości pracodawcy. Nigdy nie zapomnę zwolnienia z pracy, bo mam dzieci i mało dyspozycyjna jestem... Ja zmniejszyłam sobie koszta produkcji właśnie dzierżawami i podniesieniem wydajności. Mnóstwo mam sąsiadów, którzy tego nie rozumieją, a ja to widzę na koncie. Dla mnie pastwisko to nie oszczędność. Z dobrej beli mam więcej mleka, a z trawy tylko problemy żywieniowe. Wybieg im wystarczy. Hf męczy się na łące. Widzę to u sąsiada. Weterynarz, ketoza i Struga w kółko. Jak mu mówisz, że qq daj więcej, to się pyta, czy ma na pastwisko wywieść
  13. Dołujecie tu okropnie. Jakbym słuchała sąsiada, któremu nic się nie opłaca.
  14. Kto doi krowy od lat, to wie, że są górki i dołki. Są tacy, co mają gorzej. Wypłata miała być po zbiorach, a tu zbytu brak lub kupił parę prosiąt za 300 zł i sprzedał odchowane za 500... W końcu odskoczymy. W każdej branży tak bywa.
  15. U nas ceny nagania popyt. Z dostępnością jest podobnie. Jak coś wymyślę nietypowego, to mi kurier przywozi, ale firmy się uczą i jeśli coś stale zamawiam, to sami przyważą na podwórko i fakturę do zapłacenia pocztą lub do ręki.
  16. Jest podlaskie-suwalskie i podlaskie-łomżyńskie. Kompletnie inna bajka. W tym drugim jest ziemia 60-80 tys średnio i nawozy, pasze 30% droższe. Większość produkuje mleko i mleczarnie są mocno rozwinięte. Dlatego taka różnica w cenach. Wszystko tu zależy od hodowców przychody sklepów spożywczych, wysokość pensji i zatrudnienie. My nie wydamy kasy, to wszystko stoi. Widze jak firmy paszowe, nawozowe i z maszynami trzęsą portami. Szkoda tego wszystkiego, bo oni cierpią razem z nami. Sapiński niech lepiej imprezki na Dzień Mleka nie robi, a nie na nas oszczędzanie. Było do przewidzenia, czyli d*pa z moich silosów w tym roku
  17. U nas popaduje całkiem ładnie. Tylko cieplej mogłoby być. Ja wolę mniej dobrej trawy na kiszonkę zrobić, a braki dla jałowizny GPSem i słomą uzupełnić niż dokupować białko, bo to nie to samo. Teraz widzę jakie trudne jest karmienie mlecznic słabym sianem, bo sporo mi bel zgniło. Białko z traw jest trudno zastąpić, a chronione grubo kosztuje. Ratują mnie duże zapasy qq. Warto było z cięciem poczekać 37% skrobi i nic się nie psuje. Oby Anetka1 posłańcem dobrej nowiny była. Trzymam kciuki.
  18. Mlekovita centrala to samo. Inwestując w siebie, pogłębiając wiedzę i umiejętności da się ograniczyć koszty. Śmiali się z nas sąsiedzi, jak zbieraliśmy wcześnie i szybko trawy i ostatni kukurydzę. Ja się z nich mogę pośmiać, bo mniej dodatków białkowo-energetycznych dokupowałam i weterynarza nie widuję. Oby tylko pogoda była łaskawa... Jałówki trzeba karmić tak, aby wycielały się do dwóch lat i nie trzymać darmozjadów.
  19. To takie dorażne i objawowe działanie. Jeśli powodem jest niedobór minerałów, to powinno pomóc. Jeśli brakuje białka, czy energii lub ma Ibr albo inne ustrojstwo, to wątpie. Może musi mleko się zmniejszyć i nabrać ciała. Próbuj i powodzenia życzę.
  20. Jesteś już mazowieckie, więc inny będzie. Do mnie Dąbrowski zagląda
  21. U mnie najlepsze dostają max 12 kg w 4 odpasach z wysłodkami włącznie. Przy czym połowę mieszam z qq i sieczką. Podaję przed i po dojeniu i wystarczy. Nie ma co się zarzynać.
  22. Mój Boże jak nie płacą to lipa...Jeszcze dopłaty na raty lub się czeka. To się porobiło. U nas ludzie proszą, żeby świniaka od nich kupić na mięso, bo skupy nie chcą. Sezon grilowy to się zje, a komuś problem z głowy.
  23. Na Podlasiu teraz rzadko ktoś o kryzysie mówi, bo pamięta cęnę 70 gr z 2008 roku. U nas Mlekovita tym razem jakoś sobie radzi. Wtedy było cięźko, teraz wydaje się gorzej, bo spadki po kilku latach dobrobytu. Najgorzej, jak ktoś się przeliczył i przeinwestował. Póki na życie starczy, to mały przetrwa. Niestety sam, bo żona i dzieci to luksus na wsi. Większy niż ciągnik za 1 mln zł.
  24. Pomyśl o qq, bo to ogromna oszczędność. Z braku białka dadzą mniej mleka, ale brak energii, to problemy zdrowotne i brakowania. Ja pół roku weta nie wołałam do leczenia dzięki dobrej qq. Mogę wam szczerze polecić dodawanie sieczki do qq. Praktycznie bez bel, trochę gps i siana, śruty 23% białka i mam średnią 30 l/dzień. Scieliśmy belę słomy sieczkarnią jednorzędową do qq. Od maja paszowóz, ale narazie jakoś sobie radzimy Żywieniowiec z federacji koniaczek ode mnie dostanie, bo genialny jest. Białko w mleku wzrosło mimo nowych wycieleń.
  25. U mnie parametry się poprawiły mimo braku bel po ponownym wprowadzeniu sieczki. Dużo ocielonych a białko z 3,03 do 3,37 "poszybowało". Znowu trawią skrobie z qq i wykorzystują białko ze śrut. Ocena z mleczarnią się w marcu zgadzały. Teraz oby też tak było, bo cena jest dramatycznie niższa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v