Wg mnie z plusów to na pewno mniejsze koszty (ja akurat nie daję nawozu pod strączkowe), płodozmian - zostawiają dobre stanowisko pod zboża, które średnio licząc powinny dać 1t/ha więcej niż np w uprawie w monokulturze, po strączkowych też nie muszę dawać wieloskładnika. Oprócz tego - dodatkowa dopłata oraz to, że łapię się na zróżnicowaną strukturę upraw. Może coś jeszcze mi wyleciało z zalet