Nic nie upolowali, przejechali polem do ambony. I najlepsze te ich tłumaczenia że to nie oni i mam sprawę zgłosić na policję. Tylko nie wiedzieli że ja to zgłoszę komuś kto nad nimi stoi i się wyda że to jednak oni.
Niekiedy to piszemy razem. A co do myśliwych to nikt tu nie polował. Po prostu przejechali sobie przez pole 500m i myśleli że się nie wyda tylko mają problem bo w systemie nic nie ginie. A drugi ich problem polega na tym że skłamali mówiąc że w tym czasie nikt od nich nie był wpisany w grafik
U mnie w okolicy to z każdą kolejną wizytą bardziej się czepiają. Jeden gość w miarę nowa chlewnia i podobno 17 punktów do poprawy. I to nie była pierwsza kontrola w tej chlewni
Inny znajomy parę dni temu wpadł bo na podwórzu 3 psy na łańcuchu. Ma zrobić 3 ogrodzenia/wybiegi