Jedyny taki zetor to mi się w Dylągówce kolo boiska kojarzy tam ma taki gość, ale ty chyba kolo mleczarni przejeżdżałeś przez rzekę a tam nie kojarzę kto ma chyba ze niedawno kupił
marobas Jak już byłeś na Dylągówce to trzeba było na Hyżne zjechać przez zaspy to przejedzie ale problem byl taki ze pod śniegiem lud sie kryje i jak już przekopie śnieg to popiół ratuje a łańcuchów nie założę bo kostkę zniszczę
łańcuch zawsze napinam a jak ma ten 1 cm luzu to za dużo łańcuch powinien odchodzić od prowadnicy na nie większą szerokość niż długość ząbków tego łańcucha czy po prostu nie może wychodzić z prowadnicy. Nie wiem kto i po co wymienia kółko napędu łańcucha u mnie w husqvarnie co ma 20 lat i swoje już przeszła nie było to nigdy wymienione. Łańcuch polecam oregon
Prostownik z rozruchem nie służy akumulatorom to jest właściwie ratunek gdy padną na jeden raz a nie codziennie, tak jak kolega mowi zaopatrzyc sie w nowe akumulatory jesli padnięte
W czasie wolnym zająłem sie porządkowaniem zapomnianej łąki. Trzeba wyciąć brzozy które wyrosły następnie orka i na wiosnę będę coś tutaj sądził jednak jeszcze nie wiem co
Jeszcze wielokrotnie będzie odpalany i jeżdżony tu i tam zapewne ale prace polowe zakończone juz miesiąc temu łącznie z orkami zimowymi obornikiem siewem bo chciałem zrobić zanim zacznie padać a wiadomo jak to w jesień