Z tymi wszystkimi przepisami jest tak, że prawdy się dowiesz dopiero w urzędzie a i też nie zawsze. Moi bliscy chcieli kupić działkę rolną i siena niej wybudować 30 arów w wiosce praktycznie, byli w urzędzie pytali o warunki zabudowy dla tej konkretnej działki i otrzymali zapewnienie, że tak, bez problemu na budowlaną się kwalifikuje itd. W praktyce wyszło tak, że po zakupie złożyli o warunki zabudowy i odrazu odmowa bo się okazało że w promieniu trzykrotności frontu działki (30m front działki ) nie znajduje się inna zabudowana działka, zabrakło 5m do tego Energa za przyłącze 450m policzyła 13 tys ( tu się okazało że można to obejść i oni tak zrobili bo sasiednia działka też złożyła wniosek o przyłącze a wtedy Energa musi to liczyć jako utworzenie sieci i płacisz tylko kilkaset złotych) finał był taki że udało się odrolnic 40mkw na postawienie domku rekreacyjno magazynowego tak żeby była opcja w przyszłości zrobić przebudowę na większy dom. Dlaczego to piszę? Ano tylko po to żeby uświadomić to, jak daleko różni się prawo pisane od stosowanego, zadzwoń do dowolnego powiatu i zapytaj o jakiś przepis taki który zadki się stosuje to każdy inaczej podchodzi. Więc dopuki z geodetą, notariuszem i urzędem się sam nie dogadasz to niestety nie będziesz wiedział nic tak naprawdę.