chyba sąsiedzi zza wschodniej granicy źle wprasowali w łożysko. Po jednej stronie czuć taki delikatny uskok pod paznokciem (zadzior) ale dałem łożysko wahliwe i się układa teraz jak należy.
EDIT:
Słuchajcie przypomniało mi się. Pokażcie foty jak macie przymocowany uchwyt do siłownika wspomagania do osi. U mnie jak spawali żle trochę wyśrodkowali i w jedną strone jest mniejszy skręt. A że pewnie jak zrobi się cieplej to będziemy tuleje wymieniać na głównej osi to by się może coś innego wymyśliło.