Ony się nie psują ony niszczą psychikę:) bynajmniej u mnie Awaria spadniętego segera na docisku albo sprzęgła albo zerwany klin na siłowniku wariatora albo odkręcenie siajby od pompy oleju nie wkoorwi człowieka :))) młotka nie wożę bo bym co nim stłukł
Robiłem takim a ojciec za czujnik awaryjności robił I tak we dwóch obsiewaliśmy wszystko Teraz on z agregatem ja siewnikiem amazone d8 i robota idzie Ale co do wysiewu to niebo a ziemia Próba kręcona na każdym zbożu osobno i efekty widać po zasianiu
Zobaczycie jak już nie będzie można drewnem palić to dopiero wszystko porośnie:) Będzie tak jak z kurkami czy kaczkami U nas nikt prawie na wolności nie ma za to ślimaki się panoszą
Też mam w każdym ciągniku I w jednym mam to co na zdjęciu w proximie i do tego sprężyna ta od proximy i gdy są same belki to się to tłucze trzeba belkę wozić aby luzów nie porobić a w drugim mam te łańcuchy i sprężynę spinającą i nic nie tłucze do tego jeszcze łatwiej podjechać bo łańcuchami ustawiasz odległość a sprężyna spina W proximie to masakra sprężyna ściąga a to odpycha i zawsze kłopot trzeba wychodzić