Dyziaczku a co Cię to interesuje kto na jaki ubój i komu sprzedaje. Dobrze wiesz że w rolnictwie liczy się kasa, a skoro zwierzak na ubój rytualny idzie w lepszej kasie to jaki problem widzisz? Że rolnik weźmie więcej kasy?? W czasie zakazu kilka lat temu cena spadła, teraz mimo pandemii pojawiło się ssanie na mięso i potrafili nawet powyżej 9zł brutto w moim rejonie za mieszańca zapłacić, lm ponad 9 ale netto. Jak inne kraje chcą to niech sobie zakazują, ale u nas możliwość takiego uboju jest bardzo potrzebna bo im.wiecej rynków zbytu tym lepiej. Mnie jako rolnika interesuje to aby zwierzak miał u mnie dobre warunki, był najedzony, miał sucho i nie chorował. Co się z nim dzieje w rzeźni większość ma gdzieś bo dobrze wie po co hoduje i co się robi w rzeźni z takimi zwierzętami.