Skocz do zawartości

bratpit

Members
  • Postów

    291
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bratpit

  1. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    A co ten kwalifikat to na Księżycu rośnie bo jak czytam te wszystkie peany naganiające na zakup to zaczynam tak myśleć. JAk u siebie ochrona jest dobra to swoje nie jest gorsze jedynie być może bez specjalnej maszyny do czyszczenia . Wszystko inne jest plusem dla mnie. Kupując kota w ładnym worku nie wiem co kupuję tak naprawdę , a cena słona. NIe to ,że jestem przeciw tylko żyjemy w kraju gdzie za najdroższą stawkę na świecie buduje się kiepskie autostrady dlatego nie wiem czy czasem nie kupuję kiepski barwiony kwalifikat za 3 do 4 razy cenę ziarna, które mi się urodzi. Prawnie nie jestem chroniony to jak o siebie nie zadbam to kto zadba? Ten co mi wciśnie drogo on wszystkie certyfikaty ,piepczątki i inne dupokryjki ma po to bym nie wygrał jak nie wykiełkuje jak należy.
  2. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Tebukonazol w falkonie jest OK na rdze tylko trzeba było litr to co dałeś to tak jakbyś 1/3 litra czystego tebukonazolu dał i to jest stanowczo za mało. LEpsze plony???? Ne zauważyłem. Ołówek w rekę. MNiej roboty tylko za co się płaci bo 80 do hektara tego nie pokryje. Wygoda kosztuje. Zmieniam średnio co 3 lata. Ze swojego siewu przeczyszczona przeważnie siła kiełkowania jest o 5-10 mniejsza wiec daje się lekką poprawkę na plus. ZAprawa to te 10-20,- do kwintala, ale jestes pewny ,że to zaprawa , a nie czerwona farbka cienko podana plus rotacja substancji przeciw uodpornieniom. 100-150 zł na hektarze oszczędności i celujesz w tone więcej przy podobnych kosztach Święta racja. 2 lata temu MIałem Artist z centrali super bomba plonowanie, bejcowanie i takie tam i po raz 3 i ostatni Fideliusa. TEn ostatni ze swojego siewu machło mi sie 450 sztuk na m2.CEntralowe cudo jak etykieta przykazała. To samo nawożenie podobne działki. Fideliusa było 9t artista 7t. I ten pierwszy był zdrowszy przy nalewniu pomimo wiekszej obsady i mniejszej odporności na septeriozę i swoim ziarnie.
  3. To są Twoje przekonania czy fakty poparte danymi, bo ja podaję Ci Twarde dane , co prawda nie ma w Polsce instytucji , która robiłaby to rok w rok celem potwierdzenia, ale na bezrybiu i rak ryba. Sprawa marginalna to była w 2011 kiedy wykryto pierwsze ogniska odporności w Wielkopolsce. Zgoda jeżeli chodzi o ściane wschodnią bo FRAC stwierdza ,że na Ukrainie, Białorusi jest mniejsze więc tamte tereny mogą mieć mniejsze ryzyko , ale Ty jak i Ja sąsiadujesz z Wielkopolską , a to nie Podlasie i myślisz ,że się uchowałeś przez 6 lat i strobi będzie Ci działać. TAk na marginesie w miedzyczasie odpornośc dotarła do Nowej Zelandii , a tu ktoś głosi , że 100 km dalej przez kilka lat to sprawa marginalna Twój cyrk Twoje małpy , ale nie wmawiaj ludziom ,że to sprawa marginalna bo taka była moze 6 lat temu , a czas nieubłaganie leci a stosowanie strobi na septeriozę nie ma już pewności jak sugerujesz i to jest fakt niepodważalny . Skoro honorujesz etykiety producentów , to dlaczego ignorujesz ,że ich zespół po to właśnie powołany głosi oficjalnie od 2-3 lat ,że w Polsce ryzyko /stało się/jest bardzo duże podobnie jak w GB, FRancji, NIemczech. Fakt ryzyko to nie pewność , ale jak byś był expertem od ryzyka i stwierdził ,że w 9 przypadkach na 10 jest szansa ,że coś nie zadziała to dalej stałbyć uparcie na stanowisku ,że można to stosować i sprawa jest marginalna???? Jak wykażesz ,że masz lepsze zaplecze badawcze /i serię doświadczeń z ostatnich lat/ niż BAyer, Syngenta , czy BAsf to chętnie przyjmę Twoje argumenty, a tak to blog jak papier wszystko przyjmie jak ktoś wykaże się odpowiednią dawką uporu .
  4. Rewelacja to i może była w poprzedniej dziesięciolatce , a i nie na pewno bo są lepsze strobi NA strobi ryzyko odporności na septerioze w Polsce jest bardzo duże w ostatnich latach. POtwierdzaja to badania grupy FRAC powołanej przez koncerny /syngenta,BAyer,BAsf/ do badania uodpornień w krajach Europy . Co roku są wydawane na ten temat aktualne broszury podobnie jak w HGCA Nie ma się co z koniem kopać bo mają laby do badania /chociaż szkoda ,że to nie niezależne instytucje/ i twierdzić ,że jest inaczej bo na oko się wydaje. Zreszta ktoś u nas niezależnie tez popełnił badania labolatoryjne w latach 2013 i wrażliwość na azoxy wyszła gorsza niż dla tebu: http://www.progress.plantprotection.pl/download.php?ma_id=1363
  5. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    W Stanach to w tabelkach przeważnie jest "Very good" jak to w Stanach Oni zbierają średnio 2.5 tony z ha to zawsze będą mieli very good. U nas może byc odporność lub jej nie być w zależności od położenia. NAjnowsze badania grupy FRAC nad odpornościami mówia, że w Polsce ryzyko odporności strobi na DTR jest średnie do dużego. http://www.frac.info/docs/default-source/qoi-wg/qoi-meeting-minutes/minutes-of-the-2016-qoi-meeting-recommendations-for-2017-(telco-update-march-07-2017).pdf?sfvrsn=1d834a9a_2 A dla wszystkich stosujących strobi na Septerioze z wynikiem bardzo dobrym polecam ten akapit : oraz w odpowiedzi dla: The status at the end of the season 2016 is as follows: In Belgium, Denmark, France, Germany, Ireland, Netherlands, Sweden, Poland and United Kingdom: widespread resistance over all these countries at high levels were detected. Sądzę ,że ryzyko wydania dużej forsy z miernym efektem jest duże. Wracając jednak do DTR Tu macie badania poletkowe nad DTR z lat 2012-13: 1.DAwki 2. Program 3 zabiegowy w róznych konfiguracjach 3.Infekcja % 3 liścia po pierwszym zabiegu /triazole/ 4. Infekcja % flagi i 2 liścia po dwóch zabiegu 5. Procent niezainfekowanego flagowaego po wszystkich 3 zabiegach Niosąc kaganek oświaty miłych przemyśleń na temat DTR i epoksykonazolu
  6. Można a nawet wskazane
  7. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    TEraz to juz sobie możesz jedynie uodpornień i kosztów narobic bo żaden środek w tej fazie nić Ci nie da. Skrzywdzisz tylko siebie bo za rok lub 2 z taką walka na wykłaszającym sie chwaście ,żaden środek CI nie pomoże. ZApamiętaj: przedwschodowo, a Puma do 3 liści wyczyńca im wcześniej tym lepiej. A tu masz 2 minuty integrowanie co należy robić by osiągnąć 97% skuteczności /chemia tyle nie da/. I to jest walka na lata , a nie późne budzenie się ze snu i żądanie cud herbicydu. JEst po angielsku , ale obrazkowo jak w przedszkolu , a te kilka wyrazów na obrazku w Guglu przetłumaczysz co i jak.
  8. Ja nie widze Twojego pola więc trudno mi coś polecić. Przede wszystkim jak masz mieszanke to zlokalizuj czy te brązowe sa na jęczmieniu czy pszenicy, czy na obu i dopiero pod to szykuj fungi , bo żaden nie jest dobry na wszystko. Ta kombinacja nie byłaby najgorsza na T2 w mieszance safir i gwarant dałby radę septorii, i trochę DTR w pszenicy dodatek strobi załatwiłby plamistość w jęczmieniu i wspomógłby niezbyt mocnego safira w tym względzie. To czy strobi pomogłoby w DTR i septorii to juz zalezy od uodpornień , a ja jednoznacznych danych w tym względzie u nas nie mam w każdym bądź razie w mieszance pomoże na pewno w jęczmieniu. Oczywiście jeżeli to sprawa DTR lub/i/ plamistości.
  9. A ja myślałem że sama pszenica????????? Trza było tak mówić od razu bo na jęczmieniu to jeszcze plamistość wchodzi w grę dodatkowo. To że tyle nie pryskałeś nic nie znaczy, tu nie o ilość chodzi , a jakość. Podsumujmy: 1. JEśli o pszenice chodzi takie troche wątpliwe DTR -duet star plus promax to nie są mocne środki na DTR. 2. Jeżeli masz mieszankę to powyższe też nie jest mocne na plamistość z racji jęczmienia. 3. Jeżeli stres fizjologiczny to może za dużo pryskałeś
  10. Reakcja Możliwe, ale przypalenie to tak na brąz od razu nie daje. JEst jescze cos mało znanego co się nazywa w moim tłumaczeniu "fizjologiczna plama liściowa" powodowana warunkami pogodowymi i stresem dla rośliny. CAłkiem możliwe że stres sam wywołałeś tym kropieniem Obrazki tutaj. http://wwwuser.gwdg.de/~instphyt/app/research/pls.html BEz labu to się nie da na 100% stwierdzic i możemy sobie pogdybać.
  11. Zgaduj zgadula. JEdna z alternatywnych nazw DTR to "Yellow Leaf Spot" czyli w wolnym tłumaczeniu "żółta plama liściowa". MAłe kropeczki brązowe ok , ale potem to juz żółty owal, a to juz jest dość zaawansowane , a nic żółtego nie ma. MOże , ale wątpię chociaz to może zależeć od odmiany i jak odporne to może i jest DTR. To co mi przychodzi jeszcze do głowy to zgorzel korzeni daje podobne objawy na liściach' BEz labolatorium to tylko zgaduj zgadula.
  12. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    To jest wszystko podobne w skuteczności . Róznica nie jest na tyle duża by zawracać sobie głowę. U Angoli może być róznie niż u nas bo tam odporności sa wieksze. Pozostaje dawka ,dostępnośc i forsa. Dawkę czytasz z wykresu tak wymyślono Adexar Plus dawka 1/3 full z badań HGCA tam gdzie wykres łamie sie z pionu w poziom gdzie jest optymalny balans między dalszym zwiększaniem i opłacalnością do skuteczności i dodano strobi na dokładkę. Robisz to samo biorąc na poprawkę warunki polskie jedyny problem to ,że nie masz Ci u nas takiego HGCA. PS. SAcardo to Adexar bez plusa czyli bez balastu strobi ale za to po 62.5g tych dobrych i na tym masz wykresy skuteczności robione w HGCA. NAjlepiej to by było wymieszac z 10 substancji , ale nie ma to żadnego uzasadnienia chodzi o dobrego partnera dla azolu. Po odpornościach na strobi wymyślono SDHI. ZAbawa w "trójkonciki" dodając strobi niewiele już pomaga bo dubluje to co daje SDHI o ile nie ma odporności natomiast podraża ubezpieczenie. JEsli potrzeba zabawy w "trójkat" to lepiej dać chlorotalonil o innym mechaniźmie , a strobi zostawić na za rok by zrobic zamianę z SDHI celem zapobieżenia uodpornien. Wyjdzie logiczniej , zdrowiej, taniej, antyodpornościowo .
  13. Chwastox , a właściwie dikamba może powodować uszkodzenia , które mogą , ale też nie muszą wpływać na plon,. ale chwasty też na plon wpływają i zanieczyszczają więc jakby nie patrzeć to pryskac myśle sobie.
  14. To tak działa. TYlko faza od fazy nijak się ma do długości działania określonego środka i trudno to synchronizować i trzeba wybrać chociaż są obecnie zalecenia na GS30 GS32 i GS39 wtedy zachowujesz średnio 2-3 tygodniowy termin i nie rozjeżdzasz się z fazą TY koncentrujesz się na środkach pomijając fazę . Nie twierdzę że jest to złe bo czyszcząc często ostro dolne liście zmniejszasz prawdopodobieństwo przemieszczenia się grzyba na niechronioną flagę i daje to efekt ,że działa dobrze jak twierdzisz , ale to nie znaczy ,że bezpośrednio chronisz flagę przed dotarciem patogena lub jak kolega napisał bo dajesz cudowny elixir Adexar , który "przechodzi przez ściany" cofając się w liściu robiąc rzeczy niemożliwe dla większości fungicydów. To nie ma nic do rzeczy. Wystarczy się o tym przekonać od strony sąsiada co nie pryska , a choroba ma także wektor przenoszenia dzieki sprzyjającym wiatrom i warunkom, lub też zabiegi poprzedzające nie będą wystarczająco skuteczne. W takich warunkach bez dwóch zdań wyjdzie na wierzch praktyka pomijania fazy .
  15. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Jak jest w d**pie pełno to każdy parametr dobrym pretekstem by oszwabić na cenie. Przy nieurodzaju nawet sie nie zająkną sami przyjadą i z pola sprzątną bez zaglądania w paramtry byle tylko chciał sprzedać.
  16. NIe wiem co wy tam za Woodoo odczyniacie ,że wam flagę chroni jak jeszcze jej nie widać I nie ma znaczenia ,że środek jest systemiczny czy kontaktowy. To tak nie działa . Fungicydy tzw systemiczne przemieszczają się wykorzystując tzw. xylem transport tzn nie cofają się, a po oprysku przemieszczają się w kierunku końca liści i są "wydalane" dlatego szybki triazol jakim jest Tebu powoduje czasem przypalenia końcówek , a nigdy nie zauważono by przepalał pochwe liściową - nie ten kierunek . Gdyby miał teraz ochronić flagę to musiałby sie cofnąć z opryskanego liścia poprzez pochwę liściową wgłąb żdźbła. NA tej samej zasadzie nie możesz opryskiem sięgnąć choroby korzeni /zgorzeli/ , ani pryskając na flagę ochronić kłosa. Dotyczy SDHI także w całej rozciągłości tematu. Takie rzeczy mogą /ale nie muszą/ udac się w warzywach gdzie nowe przyrosty "wychodzą niejako od czubka", ale nie w trawach bo substancja musi sie cofnąć z opryskanych liści , a tego w żaden sposób nie potrafi Wszelkie tzw translaminarne teorie to są popłuczyny po głównym daniu jeżeli chodzi o praktykę. Akurat wychodzi podflagowy więc ładnie to widać co takie Woodoo pomaga fladze na obrazku: https://www.hostmat....48795990400.png Licze ,że flaga bedzie widoczna gdzies około 20-tego to od 20 do 10 przez 20 dni masz Yacenty flagę bezpośrenio nie chronioną pomimo , że starasz się gęsto i często. Oczywiście jest chroniona pośrednio bo opryski swoje robią nie pozwalając epidemii się rozwinąć na całego na dolnych liściach , ale mimo to jest to błąd w sztuce i dla septeriozy jest to wystarczająca ilość czasu by przy odpowiedniej synchronizacji pogody z fazą dać znać o sobie, nie wspominam o DTR bo tu rozwój jest błyskawiczny. NIe mój cyrk wiec do niczego nie namawiam jedynie do rozważenia tematu.
  17. Ależ ja nie każe Ci 40 dni czekać. Mówię jedynie by nie omijać flagi bo tak rozumiem twój "kalendarzowy" odstęp. Może żle rozumiem, ale za 30 dni to pewnie bedzie kłos pomalutku , a teraz masz fazę GS32-33. Możesz pryskać nawet co 10 dni , jak masz środki a odstęp Cię przeraża tylko bez omijania flagi bo inaczej te wszystkie przedflagowe "czyszczenie przedpola" dla właśnie tego najważniejszego zabiegu nie mają zbytniego sensu IMO. ale jeśli to jest takie t1/2 pomiędzy to rozumiem .
  18. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Oj nie czepiaj się chłopaka , ma zapał i chce przetrawić taką dawkę wiedzy w krótkim czasie stąd różne eksperymenty i troche chaotyczne to jest :-) Po 20 latach to też mu się ułoży i pewnych oczywistych opcji nie będzie nawet rozważał .
  19. To jest błąd w sztuce omijanie flagi nie ważne jaki powód podasz. Jak 30 dni nie pasuje to tak rozkładasz poprzednie zabiegi czasowo aby flagi nie ominąć.
  20. NIe wiem jaka firma. ale sądze ze najpredzej sam Bayer. Aviatora zamienili na Boogie. 1.5l tego to pełna dawka Aviatora . Zakup najlepiej internetem jeżeli nie ma w pobliżu. Np. sklep, który odwiedzam osobiście bo mam pare kilometrów wiec bez obaw ,że firma zryw. http://aptekarolnika.pl/fungicydygrzybobojcze/35530-Boogie_XPRO_400_EC_4_5L.html
  21. NIe widziałem niezaleznych badań więc myśle ,że będzie podobnie jak przy samym Segurisie a to można sprawdzić na HGCA/AHDB/. NIe wiem czy amistar i chlorotalonil coś doda bo i tak wiekszość /90%/ załatwia sam Seguris więc ma b. wąskie pole manewru. NO i fungicydy to nie herbicydy nie grzeszą podobną dokładnością rok w rok. Niby na ulotkach chwalą się , ale chwalili sie też samym Segurisem jak wchodził , a jest ostatni z SDHI co nie znaczy ,że zły. Jak chcesz wydać ponad 200 to cenowo jest podobnie jak byś kupił Seguris solo i dał pełną dawkę wiec co szkodzi nie próbować. Twój cyrk twoje małpy koszty podobne
  22. Wydruku i przyklej sobie na opryskiwaczu
  23. SDHI lub Acanto z protiokonazolem i epoxy inne triazole w zasadzie niewarte stosowania. Jedyne czego nie ma to podstawy na T1 w ozimych , ale dla opcji z protiokonazolem nie jest to problem. JEszcze coś sprzed ery SDHI dla jarych /2008r/ może się przydać. Ciekowostka samo epoxy podwyższa rychysporium /scald/ w stosunku do kontroli, ale to może być statystycznie nieistotne.Istotne natomiast to o ile plon słabszy w tych dawkach w stosunku do protiokonazolu w podobnych proporcjach x4 do Full .Pewnie dawka epoxy za słaba, ale nie ma wiekszej by porównać za to dodatek acanto czyni cuda. Albo od kolegów ze Skandynawi z 2014 roku na plamistość tylko tu jest full jedna dawka na T2 bez zabawy bo zimno .Strobi bezcenna. Potwierdzenie poprzedniego z zupełnie innego kraju i klimatu ,że same triazole w jęczmieniu to taka sobie opcja bez strobi lub teraz SDHI. Uwaga na tabele z HGCA tam strobi na plamistość ma odporność , ale okazuje się ,że u Skandynawów działa więc nie należy ślepo przenosić wszystkiego na nasz grunt.
  24. Formulacja Medax pierwszy
  25. Tak. Tylko okres ochrony dłuższy więc dawki nie mogą być takie, które z powodzeniem wystarczają na jary. To znaczy moga nikt nikomu nie zabroni /chyba ,że ktoś jet tak karny i wyćwiczony przez urzędasów ,że boi sie dostac etykietą po d**ie / , ale w określonych warunkach krócej zadziałają i efekt może być rózny. Tu masz pare doświadczen z roku 2014-15 dawki plony opłacalność, jest sama Systiva w jarym i co daje lub nie daje . W ozimym radze zwrócić uwagę na pozycję /kolumna 3/ Dryland czyli nie nawadniane /jak u nas/ dla tych co szaleją z dawką z górnej półki i opłacalność z minusem w stosunku do tańszych i zdawałoby się gorszych opcji Ogólnie na jęczmieniu w stosunku do pszenicy trudniej wypracować nadwyżke na fungicydach kierując się wskazówką tylko full wypas z górnej półki czyli im drożej tym lepiej. 1.Ozimy 2.JAry Ważne dla porównań: Adexar ma po 62,5g substancji w litrze nie jak u nas 2/3 tego. SEguris flex tak jak u nas tylko bez epoxy.Reszta wiadome. Opłacalność nie w naszej walucie i nie naszych kosztach fungi , ale mająć dawki i plony można samemu wydedukować pewne rzeczy dla nas.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v