Może to źle zabrzmiało, że od nowego roku nie liczę i dla niektórych wygląda tak jakby mi nie zależy... zależy mi ogromnie, staram się ciąć koszty jak tylko mogę, bo poprzez wzięte programy unijne jeszcze 4 lata będę to robił, więc nie mam zamiaru zbytnio ani się użalać, ani zbytnio denerwować. I tak jestem w tej komfortowej sytuacji, że na pasze przeznaczam nie całą 1/3 wyprodukowanego zboża i nie muszę je teraz kupować, oprócz śrut poekstrakcyjnych, dodatków paszowych i mieszanek mineralno- witaminowych na które idzie teraz ogrom pieniędzy. Wczorajsza sprzedaż po 8,8za E, wyszły na żywą równe 7 zł netto