Tak jak kolega wyżej pisał, mocznik w pszenicy o tej porze to zły pomysł, bo jak zboże się nadmiernie rozkrzewi na jesieni to wiosną skorygujesz nawożenie. Ja w zbożu robię tak że na początku lutego liczę ilość pędów klosonosnych i pierwsza dawka to saletrosan w ilość ilość ok 150 -200kg/ha w zależności od ilosci pedow i od razu daję mocznik ok 200 kg/ha, wszystko na początku marca, mocznik wtedy ma czas na przekształcenie do amonu by był dostępny w pierwszym kolanku
po pierwsze czekałem aż w prognozie pojawi się deszcz, bo siać nawóz posypowo by leżał bez sensu. I super wyszło bo w piątek jak rozsialem w nocy spadło 14 l/m2 i nawóz ładnie się przemieścił w profil glebowy .N-lock trzyma minimum ok 12 tygodni, w zależności od przebiegu pogody, jak w lutym będzie zima to dłużej, aż wegetacja ruszy
Stosuje N-LOCK bo to w moim regionie zapewnia mi w rzepaku ,że azot czeka na roślinę, a nie roślina na azot. Nie muszę czekać, aż minister da odstępstwo od stosowania azotu w lutym, a to dla lubuskiego ma.niebagatelne znaczenie. Ubiegły sezon znowu to pokazał, bo w całym marcu spadło tylko 2mm deszczu, a kto się spóźnił i na przymrozkach nie dał nawożenia, to graule leżały do prawie końca kwietnia i było po dobrych planach, resztę dopełniła susza. A ja mimo suszy miałem bardzo przyzwoite plony, a wiem też co sąsiedzi zbierali, bo sami niekiedy się mnie pytali co zrobiłem, że moje uprawy dobrze obroniły się przed susza