Myślałam że tylko u nas myśliwi głoszą te herezję, ze winny rolnik bo sieje kukurydze, bo brak zmianowania itp itd. Po pierwsze co niektórzy myśliwi powinni pobierać zdalną naukę jak nasze dzieci w czasie pandemii , by dowiedzieli się na czym polega ŁOWIECTWO!!!! Po drugie, jeśli w moim obwodzie byłoby tyle zwierzyny, co zinwentaryzowane w marcu co roku, to myśliwy nie jest mi prawie do niczego potrzebny, i jedynie co mógłbyś strzelić, to focha do żony, jeśli posiadasz😊. Nadmie tylko że w moim kole naliczono tylko 30 dzikow na obszarze ponad 93 km2!!!!!! Roczny plan odstrzału ok 90-100szt rocznie, bez sanitarnego, i nikomu kto ogląda plan i go zatwierdza nie zapali się czerwona lampka, że coś jest nie tak, a biega ok 500 szt. Po trzecie , żeby nie nasze pola i kolegów po fachu, mógłbyś strzelać jak pisałem wyżej. Sam chciałbym, żeby ktoś upasl mi teraz świnie za darmo, a ja zrobiłbym, badanie zapakował, poświęcił swój czas, i sprzedając po 3zl za kg nie narzekałbym, zapłaciłbym nawet za ich transport do rzeźni . Po czwarte PZŁ to beton większy niż w PZPN. Reasumując dzięki takim ludziom jak wy + niekompetencja weterynarii jestem w niebieskiej strefie, bo we wrześniu wyobraź sobie myśliwy trzymający świnie sklusowal dzika i wlecialo ognisko i sprzedaje świnie o 0,65 zł taniej jak w strefie czerwonej i dokładam jeszcze więcej.....
Na pierwszy zabieg pewnie pójdzie mieszanka caryxa, tebukonazolu jak pezezimuje😉