U mnie koło Torunia jest głównie V i VI. Sąsiad w tym roku z 10ha zebrał 20t a w zeszłym roku 100t mokrej. Jedno czego nie rozumiem, to do wniosku trzeba było dołączać faktury zakupu pasz itp. Gdzie sens, gdzie logika, czy oni w ogóle myślą? Hodowca do zimy skarmia swoje sezonowe zbiory a potem zapas się kończy tak jak u mnie. Do minimum połowy kwietnia trzeba wyżywic a potem zaczną się świeże zbiory, np. żyto na kiszonke. Musiałem kupić wysłodki bo zostało mi raptem 15 bel sianokiszonki lichej jakości. kiszonki z qq starczy do maja