Arion 410 i 420 ma 10cm większy rozstaw osi ale za to podnośnik 4.5t więc mniej niż w farmall M. Dopiero arion 430 to duża zmiana i można go porównywać do maxxum.
Wiadomo, że dyskowa jest lżejsza dla ciągnika i jej nie czuje ale chodziło mi o wytrzymałość ramy i listwy na "wertepach". Jednak ewentualne koszty naprawy są znacznie większe niż rotacyjnej 1.65m
Kosiarka również spisuje się bardzo dobrze. Cały poprzedni sezon zaliczyła bezawaryjnie oraz tegoroczny 1 pokos. Oby tak dalej. Ma swój minus w postaci samoczynnego odchylania się ramienia od naporu listwy i trzeba co jakiś czas podciągać hydrauliką ale to pewnie kwestia regulacji zaworu. Obawiałem się, że dyskowa nie da sobie rady na moich dziurawych tuz, często ze sporą ilością kretowisk ale jednak nie było czego. Radzi sobie dobrze, zobaczymy jej wytrzymałość po kilku latach.
Sprawuje się super. Co prawda zbliża się dopiero 200 godzin ale jestem jak najbardziej zadowolony. Szczerze trudno o lepszy wybór. JD 5M jakoś mnie nie przekonuje. Gdybym miał większy budżet to wybrałbym już większy ciągnik jak MF 5S, Valtra G, Claas Arion 400, Case Farmall M
To wszystko za 1.5zł/L... Zaraz OSM Łowicz nie będzie miał surowca. Jak sprawdzam wstecz wyniki to punkt zamarzania był max -0.540 a min -0.514 a średnio wychodzi -0.530
JD 5M w porównaniu do MF 5M wygrywa stabilnością bo jest niższy i szerszy w kołnierzach. Ma też większy udźwig. Szkoda, że skrzyni nie ma command quad tylko wajchotronic powr quad albo powr 8
Gratulacje, ładne te kojoty.
Oświetlenie drogowe LED w standardzie niczym w nowym samochodzie. Bardzo przestronna kabina.
Ciekawe jakie spalanie ma te 95KM bo wg testów Profi technika dla HX1201 jest ponad przeciętne względem wszystkich testowanych ciągników podobnej mocy przez dlg.
Dość często bywało tak, że fartuch pochylał mocno trawę przez co zostawały grzywy.
Noże ostre i odpowiedniej długości, kosiarka wypoziomowana to dlaczego niby miało by to wynikać z listwy tnącej?
Jaką polecacie paszę(starter) dla cieląt?
Kupowałem lokalnie różne pasze jakie były dostępne u małych sprzedawców ale cielaki nie chcą ich pobierać, prawdopodobnie przez zapach. Jedną z nich jest starter z wima Kruszwica.
Ojciec wcześniej się zarzekał, że będzie opalał drewnem a miałowca wymieni na kocioł zgazowujący bo mialowiec był zbyt mały oraz co max 45 min dołożyć bo wygaśnie, ponieważ dużo w niego nie dało się włożyć. Drewno to praktycznie najgorszy sort bo tylko wiąz, topola, wierzba i olszyna ale swoje to przecież najtańsze, węgla praktycznie nie kupowaliśmy. W zeszłym roku zlikwidowaliśmy miałowca i założyliśmy PC powietrze/woda o podwyższonej klasie efektywności energetycznej oraz zrobiliśmy podłogówkę. Wygoda sama w sobie i sam stwierdził, że jest to super rozwiązanie i nie warto się bawić w wyrabianie drewna bo w sumie to już mu się nie chce a też trochę czasu trzeba na to poświęcić i jednak chodzić i dokładać (konieczność wyjścia na dwór do kotłowni) a w domu szału nie było.
Od 2021 roku uprawiam ogródek 40a pod miododajne u jednego kasiastego gościa. Nieodpłatnie dał mi do uprawy 2.5ha ugoru klasa IVa,IVb,V czarne ziemie, dość podmokłe i kamieniste. Do tego kawałka mam ok 10 km drogi. W pierwszym roku posiałem kukurydzę to nie dość, że nawłoć przydusiła ją to jeszcze dziki i łosie zniszczyły całkowicie.
Poniosłem stratę ale właściciel oddał nam poniesione koszty. W następnym sezonie był jęczmień jary, który był już dość ładny jednak susza 2023 zebrała żniwo.
W 2024 było pszenżyto ozime, które było kapitalne jak na ugór i nawet ładnie uleciało.
W zeszłym roku była pszenica ozima, która wyszła tragicznie. Niestety ta gleba nie nadaje się na pszenicę. Już od wschodów były problemy, nie było obsady, duża część wyginęła a na koniec dużo zniszczyła zwierzyna. Niestety przez tamtejszą zwierzyne trzeba siać tylko zboża i to najlepiej ościste bo wtedy ich nie ruszają.