Kupuje na lokalnym rynku ... Nie mam swoich ziemniaków, jem albo z Bronisz albo z lokalnego rynku.
Kapusty kiszonej czy ogórków tak samo idzie mniej, bo cały rok są dostępne świeże warzywa ...
Ograniczają bo nie potrzebują tyle jeść ?? Praca przy biurku czy klikaniu przy maszynach nie wymaga tyle żarcia co ciężka praca fizyczna, której jest coraz mniej ...
Kwas moczowy to jedno, im szybciej się wymiesza tym lepiej, a dwa lepiej jak jest wymieszany wg mnie, te 4-5 litry na ha do brony talerzowej mnie nie zbawią ... Z kurzakiem trochę inaczej się działa niż z świńskim czy bydlęcym.
Czy tego chcemy czy nie to idzie w tym kierunku, ze zbożami będzie coraz gorzej, nie lepiej ... A niedługo po tym upadnie wiele owoców i warzyw, zostaną tylko niektóre powyżej opłacalności ...
Widzisz, a ja po kilku latach takiego dołka uciekłem, nie trzymam już wieprzy i nie ryczę że się nie opłaca ... W sumie to jedyne czego żałuję to że trochę za późno i za dużo to poduszki finansowej zeżarło ...