gacie pełne strachu przed elektronika.... już to gdzieś pisałem na tym forum.... w firmie z zamiatarką i beczką lata mi po budowie MF3080. Drajwerzy z łapanki (najcześciej emeryci górniczy). 5 lat bez wymiany oleju w silniku, do skrzyni tylko dolewane bo lało sie z każdej strony a nie było kiedy tego zrobić. 4tys godzin w tym czasie zrobił i dalej jedzie. Do silnika nikt nie zaglądał po za pęknietym przewodem paliwowym, skrzyni nikt nie otwierał.... i jedzie,,,, -15 na termometrze i pali bez grzania bo nikt nie wie czy świeca sprawna. Która 80tka by to wytrzymała? W miedzy czasie mieliśmy 2 nowe proximy, full serwis od dilera, potem nowy mały Case w którym jak nie linka to sprzęgło. Wiecznie coś w nich sie sypało.... zresztą Case do dziś stoi u handlarza... a ten 27 letni łupeć od MFa jedzie...