No dla mnie to też jest chore.. po co tam te zakiszacze pakujesz? Jeśli kosisz w terminie to po kiego? Znajomy, pseudorolnik przodujący robiąc 1 pokos w lipcu leje te zakiszacze, zapewne któryś genialny doradca mu zalecił i teraz myśli że ze słomy zrobi dobrą sianokisonke w ten sposób no ale.... jego sprawa.
Firme możesz pozwać tylko jak udowodnić swoje racje? Rzeczoznawce weźmiesz? prawnika który byłby ma coś pojęcia o temacie? Firma Ci bedzie wciskać, że za późno kosiłeś, nie uzyskałeś optymalnej wilgotności zielonki, słabo dobiłeś, złą folie użyłeś albo ją uszkodziłeś albo wkońcu źle przechowywałeś.... wszystko wyssane z palca.... no chyba żeby wziąć pół wsi świadków którzy potwierdzą poprawność sporządzenia sianokiszonki