UPAina ma interes by wojna trwała możliwie jak najdłużej i kasa płynęła z zachodu jak najszerszym strumieniem. Co do tego ze to upaińcy i zostali namierzeni to nie ma znaczenia bo przeciez i tak nikt ogłupiony propagandą nie uwierzy że to nasi wspaniali przyjaciele. Nawet jakby ich złapali i by się pod przysięgą przyznali ze to zrobili by eskalować wojne i to pospólstwo by nie uwierzyło. Poza tym - jak na psoceniu w Polsce złapią jakiegoś banderowca, litwina, kazacha, turka , mongoła albo murzyna czy eskimosa to i tak spadnie na ruskich - taka jest narracja całej POPISowskiej swołoczy.
A że tak jesteśmy w temacie- za Przewodów ktoś przeprosił? Przyznali się chociaż?