U nas tez sieją z podsiewaczami i za 120 za ha. Przy moich 10-12ha to jest koszt usługi 1200-1440 zł. To siewnik się spłaci pewnie za kilka lat, pewnie do 10. Jest tylko problem, bo człowiek jest uzależniony od kogoś i te terminy siewów są czasem opóźnione lub za wczesne.
Robił ktoś doświadczenia jak to jest z tym sianiem fosforu poprzez podsiewacz, a rzutowo? Wiem, że jak będzie zimna wiosna to fosfor z podsiewacza będzie szybciej dostępny niż siany rzutowo ze względu na małą jego ruchliwość w glebie. Ale jak będzie ciepła wiosna to może być bez różnicy?
Druga sprawa-siejac po takiej aplikacji rzędowej po kukurydzy np zboże to pozostałości tego fosforu nie będą równomiernie dostępne dla zboża? Czy przez orkę i uprawy wymiesza się?
To Trzemeszna jeszcze ktoś wozi, bo słyszałem, że do 23 stycznia kampania? Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby dzisiaj jechać z ziemniakami lub, że zakład dzisiaj funkcjonuje.
No w tym roku to był piękny rok na żyto i jeszcze przyznam się, że nie było pryskane na grzyba i żadną odżywką, bo poprostu przez inne roboty nie zdążyłem. Sypnęło średnio 6t/ha, 3/4 żyta to była hybryda.