Skocz do zawartości

Massey Ferguson 5475



Massey Ferguson 5475.

 Uprawa pod kukurydzę.

  • Like 2



Rekomendowane komentarze

@Uziu92 I dziwić się że mamy u nas w kraju masę przeinwestowaniach gospodarstw, jak ludzie kupują ciągniki po 200km na 40 czy 50 hektarów. Jeszcze przy większej hodowli czy usługach to ma jakieś uzasadnienie ale nie przy stricte roślinnej produkcji gdzie taki ciągnik zrobi może 250h w rok bo raczej maszyny z takiego 100-120km nie będą do takiego dopasowane. Można lepiej zainwestować nadmiar gotówki niż duży ciągnik dla którego będzie roboty na w sumie kilka dni w ciągu roku. Znam jednego gospodarza któremu mieliśmy budować oborę ale życie zmieniło jego plany( sytuacja rodzina itd.)  i zgromadzone środki przeznaczył na zakup dwóch mieszkań pod wynajem w Śródmieściu. Jak sam teraz powiedział była to inwestycja życia, chociaż nadal prowadzi gospodarstwo około 60ha plus około 100szt bydła.

33 minuty temu, Skoczek1994 napisał(a):

@Uziu92 I dziwić się że mamy u nas w kraju masę przeinwestowaniach gospodarstw, jak ludzie kupują ciągniki po 200km na 40 czy 50 hektarów. Jeszcze przy większej hodowli czy usługach to ma jakieś uzasadnienie ale nie przy stricte roślinnej produkcji gdzie taki ciągnik zrobi może 250h w rok bo raczej maszyny z takiego 100-120km nie będą do takiego dopasowane. Można lepiej zainwestować nadmiar gotówki niż duży ciągnik dla którego będzie roboty na w sumie kilka dni w ciągu roku. Znam jednego gospodarza któremu mieliśmy budować oborę ale życie zmieniło jego plany( sytuacja rodzina itd.)  i zgromadzone środki przeznaczył na zakup dwóch mieszkań pod wynajem w Śródmieściu. Jak sam teraz powiedział była to inwestycja życia, chociaż nadal prowadzi gospodarstwo około 60ha plus około 100szt bydła.

Też tego fenomenu nie rozumiem, 100km na 40 z palcem w zadku wystarcza, 140 przy hodowli byłoby w sam raz do jakiejś pasówki czy rozrzutnika, ale przy samej roślinnej to według mnie strzał w kolano 

Nie do końca po prostu szybciej robotę się robi i ma się więcej czasu żeby co innego robić kiedyś to ja już od 15 Sierpnia orałem żeby się wyrobić przed siewem ozimin teraz bym to w tydzień zrobił może i szybciej, tylko zakup dużego traktora to początek bo tak naprawdę to ten ciągnik musi mieć jeszcze odpowiednio maszyny żeby było ekonomiczne, tanio i szybko

Edytowane przez Strongman
Godzinę temu, Strongman napisał(a):

Nie do końca po prostu szybciej robotę się robi i ma się więcej czasu żeby co innego robić kiedyś to ja już od 15 Sierpnia orałem żeby się wyrobić przed siewem ozimin teraz bym to w tydzień zrobił może i szybciej, tylko zakup dużego traktora to początek bo tak naprawdę to ten ciągnik musi mieć jeszcze odpowiednio maszyny żeby było ekonomiczne, tanio i szybko

To co innego robisz? Z czasem ktory zaoszczedzisz? 40 hektarow orki ciagnikiem 100km to jak ostatnia oferma zrobisz w 60 godzin, rozkladajac to na orki jesienne, zimowe czy pod kukurydze wychodzi 60 godzin podzielone na 3...

panowie sceptycy. 1. zakładając że ktoś chce być nowoczesny i nie orac, tylko jeździć bezorkowcem. to nawet do takiego chyba najmniejszego 2.5m ze 170-180 koni wypadałoby mieć. I nie mówcie że mniej bo sam dobrze wiem ile to energii potrzebuje jak się chce dobrze zrobić. 2 i nie mniej ważne. kupując używany traktor to często nie ważne czy 120 czy 200 koni, to cena bardzo zbliżona. To dlaczego sobie nie wziac tego mocniejszego o ile mamy co do niego przyczepić? Zamiast się meczyc od rana do nocy na polu to zrobić potrzebna robote w kilka godzin i wieczorem czas dla rodzinki/ na grilla czy inne czynności.
  • Like 1
6 minut temu, nunu85 napisał(a):

panowie sceptycy. 1. zakładając że ktoś chce być nowoczesny i nie orac, tylko jeździć bezorkowcem. to nawet do takiego chyba najmniejszego 2.5m ze 170-180 koni wypadałoby mieć. I nie mówcie że mniej bo sam dobrze wiem ile to energii potrzebuje jak się chce dobrze zrobić. 2 i nie mniej ważne. kupując używany traktor to często nie ważne czy 120 czy 200 koni, to cena bardzo zbliżona. To dlaczego sobie nie wziac tego mocniejszego o ile mamy co do niego przyczepić? Zamiast się meczyc od rana do nocy na polu to zrobić potrzebna robote w kilka godzin i wieczorem czas dla rodzinki/ na grilla czy inne czynności.

Już nie pierdziel głupot, że na roślinnej nie masz czasu dla rodziny, bo aż na wymioty zrywa gdy walicie o tym braku czasu. Mając zwierzęcą + etat praca w polu jest niczym "terapia" cisza, spokój. Cena 120 a 200 jest zbliżona? Przecież to dwa inne ciągniki. Cena remontów tez zbliżona? Serwisowania? Sam koszt olejów, w przyszłości opon to są dwa inne światy :)

nawet biorąc pod uwagę stare polskie rupiecie- ursusy 1014 ( więc niespełna 100koni) bywają droższe niż 1614 (150 koni). I to nie jest nic nadzwyczajnego. w bardziej współczesnych traktorach zdarzają się podobne sytuacje, że przykładowo 4 cylindrowy 90konny claasik jest wyżej wyceniony niż 200 konna krowa. Bo na małego duży popyt ( i małe gospodarstwa go chcą do wszystkiego i większe jako pomocnika, to i cena się winduje. a takiego dużego poki co jeszcze ludzie aż tak nie pożądają ( bo po części mają myślenie jak kolega wyżej, to i nikt nie woła za niego wyższej ceny żeby jakimś cudem udało się go sprzedać.
pierwszy lepszy przyklad,traktory z jednego rocznika 160 tysięcy za 250 koni od claasa, https://www.olx.pl/d/oferta/claas-axion-850-cebis-pneumatyka-zadbany-CID757-ID17FrNu.html 190 tysięcy za 130 koni od claasa roczniki ile same. ona opisane jako zadbane.
https://www.olx.pl/d/oferta/claas-arion-430-cis-tuz-wom-pneumatyka-tur-CID757-ID19J5N0.html
Uziu92

Opublikowano (edytowane)

Godzinę temu, krzysio22 napisał(a):

Już nie pierdziel głupot, że na roślinnej nie masz czasu dla rodziny, bo aż na wymioty zrywa gdy walicie o tym braku czasu. Mając zwierzęcą + etat praca w polu jest niczym "terapia" cisza, spokój. Cena 120 a 200 jest zbliżona? Przecież to dwa inne ciągniki. Cena remontów tez zbliżona? Serwisowania? Sam koszt olejów, w przyszłości opon to są dwa inne światy :)

200 tańsze niż 120 w zakupie. 

Z kombajnami podobnie, czym większy tym stosunkowo tańszy. 

Edytowane przez Uziu92

Większych głupot dawno nie czytałem jak tutaj :) ciągnik 100 km na 40 ornej ? Przecież to mordowania orac ciężkie ziemię i w takich mokrej jesieni jak była np w 2025r , a co w razie poważniejszej awarii ?  Sam mam forrterre 125 i Mf 6480 i jest się czym ratować gdy coś nawali podczas spiętrzenia prac polowych np siew rzepaku .  Teraz bezorkowca mamy kupować 3 m to akurat by się przydał taki 200 koni ale zobaczymy jak to się wszystko potoczy 

40 ornej plus 15 łąk i średnio 70 opasa drobne usługi prasą, na 15 lat ma 5000 godzin, po kiego krzyba wiekszy? W tym roku dojdzie mu kilka maszyn to zobaczymy jak bedzie, najwyżej dokupi sie jakiego 140km.

Ziemie lekkie. Jeszcze się nie zdarzyło zeby nawalił i roboty nie skonczył, najwieksza "awaria" przy 5000 godzin tłumik drgań ot tyle

Edytowane przez krzysio22
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v