Skocz do zawartości
Co widzimy na zdjęciu Massey Ferguson 530S?

Kombajn Massey Ferguson 530S podczas transportu na niskopodwoziowej przyczepie. Jest to charakterystyczny model o czerwonym malowaniu, reprezentujący solidną konstrukcję marki Massey Ferguson. Maszyna ta wyposażona jest w silnik o mocy około 100 KM, co pozwala na efektywne wykonywanie prac żniwnych. System omłotu w tym modelu opiera się na tradycyjnej metodzie bębnowej, która zapewnia skuteczne separowanie ziarna od słomy. Pojemność zbiornika na ziarno wynosi około 3 200 litrów, co umożliwia dłuższą pracę bez konieczności częstego rozładunku. Kombajn ten, często wykorzystywany do zbioru zbóż takich jak pszenica czy jęczmień, jest obecnie transportowany na miejsce kolejnych prac na polu.




Rekomendowane komentarze

  • AgroTeam
wojtal24 napisał:

@griga co do zakupu kombajnu i tego co napisałeś wcześniej że koło Wrocławia mniejsze gospodarstwa mają problem z usługami. to będzie wszędzie następować w całym kraju ja ileś lat temu miałem swój od iluś lat korzystam z usług mam usługodawcę co ma z 5 NH TC i TX i nie było problemu a teraz nie wiem czy to prawda ale człowiek ma problemy ze zdrowiem i już 3 kombajnu sprzedał i jeżeli nie kupi i potwierdzi się ze to przez problemy zdowotne to znów będzie trzeba się za czymś rozejrzeć na te swoje ha.

I to jest patologia, że coś co za cholerę się nie opłaca i generuje koszta musi być robione bo inaczej się nie da. Dla mnie kombajn to wrzód na ..... Pracuje i czas jaki muszę poświęcić na przygotowanie kombajnu plus koszenie jest droższy jak to co zarobię w pracy. Ale jak się ma drogie hobby to cóż ....

6 godzin temu, griga napisał(a):

I to jest patologia, że coś co za cholerę się nie opłaca i generuje koszta musi być robione bo inaczej się nie da. Dla mnie kombajn to wrzód na ..... Pracuje i czas jaki muszę poświęcić na przygotowanie kombajnu plus koszenie jest droższy jak to co zarobię w pracy. Ale jak się ma drogie hobby to cóż ....

Już pisałem parę razy jak u nas jest - po prostu nie ma kogo wziąć na usługę. 

W tamtym roku opierdolilem swojego bizona, bo już mi się dał za mocno we znaki - choć cały czas twierdzę, że swój komabajn, to swój kombajn. Tylko jak się pracuje, to trzeba mieć kogoś kumatego do pomocy.

Kilka osób robiło usługi, ale jak zadzwonisz to:

- jeden kosi u znajomego, zadzwonić po weekendzie się dowiadywać, ale raczej nie

- drugi kosi na usługi, ale akurat jest zajęty, bo coś u siebie na gospodarce ma do roboty 

- trzeci (dobry znajomy) miał u mnie kosić - byliśmy przed sezonem dogadani, ale u siebie się pier**li, bo pierwszy sezon nowym nabytkiem i cały czas coś wyskakuje 

- czwarty - też znajomy - dzwonię, mówi że chyba nie, bo ma u obszarnika kosić, ale da znać, bo się nie odzywają. Dzwoni potem, że spoko przyjedzie, bo tam gdzie miał kosić randapowali i będą czekać - skończy coś u siebie i w sobotę przyjedzie. No to super, Darek przestaje szukać kombajnu. Dzień przed koszeniem znajomy dzwoni, że jednak nie przyjedzie. Super. Znowu trzeba dzwonić po ludziach. 

- piąty bizonem przyjedzie, ale dopiero po weekendzie (w niedzielę pokazują deszcz)

- niedziela rano, dzwoni znajomy nr 4, czy jednak kosimy.. no i albo się decydujesz, że przyjedzie o której przyjedzie (czyli za wcześnie jak na koszenie), albo nie. Jakby nie zapowiadany deszcz, to bym powiedział, że dziękuję, ale co mi z uniesienia się honorem, jak zboże całe zmoknie? Ostatecznie skosił wszystko bezproblemowo. Jedno zboże z pierwszego zbiornika mogłoby być bardziej suche, no i drugie zboże jakbym miał swój kombajn to bym nie kosił - ale jak to usługa, kosisz jakie jest, albo nie kosisz i szukaj sobie potem na kilka ha znowu komabjnu. No ale skoszone, a w nocy doj**alo dezzczem.

A tak ogólnie, to w poprzednich latach jak swojego nie miałem, to potrafiłem kilkunastu znajomych objezdzic (takich, co usługowo tak nie robią, bardziej na własne potrzeby) i wszyscy odmawiali, dlatego swój kupiłem.

 

griga napisał:

wojtal24 napisał:

@griga co do zakupu kombajnu i tego co napisałeś wcześniej że koło Wrocławia mniejsze gospodarstwa mają problem z usługami. to będzie wszędzie następować w całym kraju ja ileś lat temu miałem swój od iluś lat korzystam z usług mam usługodawcę co ma z 5 NH TC i TX i nie było problemu a teraz nie wiem czy to prawda ale człowiek ma problemy ze zdrowiem i już 3 kombajnu sprzedał i jeżeli nie kupi i potwierdzi się ze to przez problemy zdowotne to znów będzie trzeba się za czymś rozejrzeć na te swoje ha.

I to jest patologia, że coś co za cholerę się nie opłaca i generuje koszta musi być robione bo inaczej się nie da. Dla mnie kombajn to wrzód na ..... Pracuje i czas jaki muszę poświęcić na przygotowanie kombajnu plus koszenie jest droższy jak to co zarobię w pracy. Ale jak się ma drogie hobby to cóż ....

no właśnie tak samo mam i ja jak i Ty brać urlop żeby szykować kombajn i się babrać w tym kurzu no ale jak nie będzie wyjścia to będzie trzeba innego wyjścia nie będzie

2 godziny temu, Krzysztof81 napisał(a):

Wszystko zależy od rejonu kraju. U mnie z kolei jeden telefon i za 15 min masz kombajn na podwórku -od bizona do claasa z 7,7 metrowym hederem. Jak zaczynają się żniwa i jest pogoda to nie wiem czy sprzątnięcie zbóż z pól w okolicy  zajmuje dłużej jak 7 dni.

Zapomnij. U mnie najgorzej, że jest kilka dużych gospodarstw. Dwa, gdzie powierzchnia idzie w tysiące i jakieś paruset ha też się znajdzie. No i jak ktoś ma kombajn, to woli iść do nich na usługę, gdzie wyjeżdża i jak np ten znajomy, co mi skosił - jeździmy, dzwoni telefon, rozmawia z kimś i mówi, że kosi u mnie, a potem ma do dużego jechać, bo tam ma 200ha owsa do skoszenia. To tacy pier**la na paręnaście ha przyjeżdżać.

Jeszcze w kuzynie jedyna nadzieją, bo miał kupować komabjnu na usługi,a swojego ma niedużo i byłby kombajn wioskę obok. Ale coś ciężko mu zakupu dokonać. 

Krzysztof81 napisał:

Wszystko zależy od rejonu kraju. U mnie z kolei jeden telefon i za 15 min masz kombajn na podwórku -od bizona do claasa z 7,7 metrowym hederem. Jak zaczynają się żniwa i jest pogoda to nie wiem czy sprzątnięcie zbóż z pól w okolicy  zajmuje dłużej jak 7 dni.

Dokładnie zależy jaki region.U mnie gospodarstw nie dość, że mało to te bez kombajnu to na palcach jednej ręki można policzyć a i tak to są takie po parę ha najwyżej. Dlatego tu nie było by szans spłacić nowy kombajn na usługach. Ja swoim na usługi nie jeżdżę już parę lat, to jest dobre jak się ma dużo czasu albo najlepiej drugi kombajn i ludzi, jeden na usługi drugi u siebie, bo tak to kosić u ludzi a swoje stoi to bez sensu.

9 minut temu, Karol6130 napisał(a):

U nas handlarze rynek usług przejmują 

Robi się tanio i solidnie

Podobnie u mnie. Zwłaszcza jeden. Psuje bardzo rynek innym biznesmenom.

6 minut temu, griga napisał(a):

Tak z ciekawości co dla Ciebie znaczy obszarnik? U mnie duzi (mówimy o areale tysiak w górę) podpisują z każdym kto spełni ich wymagania. Ale wtedy nie ma że boli musisz z kontraktu się wywiązać. Plus że całe żniwa masz pewną robotę

 

Z tego co wiem to on ma około 1700 ha. Ma też skup zboża,nawozy, pasze, paliwo itp itd. Kupuje u niego czasami  paliwo. Ma swoje 3 kombajny i się nie wyrabia. Facet co tam jest kierownikiem to dobry znajomy ojca i mówił że jak chce to tylko zadzwonić przed żniwami. Wiem że pomaga mu znajomy co kupił nówke Triona na usługi.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v