Skocz do zawartości

Klucze Ursus



podobno orginał dodawany do C330 miał ktoś podobne?



Rekomendowane komentarze

5 godzin temu, Piotruniu25 napisał(a):

Twoim zdaniem wielkość opon,zalecany olej czy ciśnienie w kołach to jest instrukcja napraw?To są podstawe informacje w każdym ciągnik nawet w instrukcji obsługi T25 są takie informacje.😉 Myślisz dwa pojęcia instrukcja obsługi i instrukcja napraw gdzie w latach 80/90 dostawał każdy ciągnik albo prawie każdy bo u mnie w domu jest taka do T25 z 85r i jest katalog części z obrazkiem jak krok po kroku rozbierać daną rzecz.

Instrukcja napraw a instrukcja użytkowania to dwie inne rzeczy. Zwykla ma ci wystarczyc do użytkowania i wystarcza aż nadto. Macie te instrukcje napraw do ursuskow i wschodnich bestii i ile tych napraw sami wykonacie? Bo z tego co kojarze to wiekszosc prowadzi ciagnik do jakiegos lokalnego mekanika. A kolejna rzecz instrukcja napraw w nowym zachodnim ciagniku nie skonczy sie na kilku kartkach jak w starych komuchach. Nie po to ludzie uczą się na mechanika, żeby rzucali rolasom katalog napraw do kazdego nowego ciagnika, gdzie większość nawet nie potrafi z tego skorzystac, jak bardzo tego potrzebujesz to albo kupujesz na internecie, albo dzwonisz do serwisu i bez problemu Ci to sprzedadza. Do napraw trzeba mieć też warunki i masę odpowiedniego sprzetu. A to ze kiedys do ciagnika dorzucali klucze to były tez zupelnie inne czasy i klucze nie były tak łatwo dostępne jak teraz, gdy w ciagniku jezdzi wiecej kluczy niz u niektórych w garaż

6 godzin temu, bronek napisał(a):

Co chodzi o dodatkowe doposażenie, to chyba najwięcej dawali do MTZ. Ojciec jak kupował nowego w 88r to dostał klucze płaskie od 13 do 50, tawotnice, termos 3l, uszczelkę pod głowicę, kpl. wtryskiwaczy, zapasowe ramiona tylnego tuza, pokrowiec izolacyjny na maskę by w zimę silnik się nie wychladzał, młotki, manometry do kół, ciśnienia oleju, przewód do pompowania kół, pojemnik z zapasowymi żarówkami i bezpiecznikami i jeszcze na pewno o czymś zapomniałem 😉

Ruskie już wtedy wiedzieli, ze to sie jebie na potęge xD

Edytowane przez krzysio22

Bo niektórzy mieszają troche pojęcia.

1. Instrukcja obsługi - ogólna instrukcja zawierająca przepisy BHP co do czego służy i jest obowiązkowa.

I teraz są kwiatki.

Niektórzy producenci jeszcze piszą w niej jaki olej kiedy wymieniać itp i jak robić podstawowe czynności np mam w Claasie napisane jak wymieniać paski ale jak już coś innego to jest tekst - zlecić wykonanie serwisowi, a niektórzy już tylko co ile godzin serwisować.

2. Katalog części wraz z numerami - kiedyś ogólnie dostępne dawali do maszyny albo nie dawali. Można było kupić w Agromie. Teraz nigdy nie dają. U niektórych masz w formie elektronicznej po zalogowaniu na stronie.

Ale niektórych nie ma bo ma tylko serwis. Zazwyczaj tyczy się to elektroniki. Jakiś tam schemat ogólny jest ale szczegółowy niedostępny.

3. Instrukcje napraw. Kiedyś można było kupic w agromie do ursusa mtza czy bizona.

Teraz mają tylko serwisy, nie dostępne dla zwykłych zjadaczy chleba, chyba że pracownik wyniesie :).

Tak to w skrócie i w większości ale u każdego producenta inaczej.

 

 

 

Dokladnie tak jak mowisz, w nh są wypisane drobne awarie ktore producent przewidzial i podał 2-3 mozliwe rozwiazania i dopiero gdy one nie pomogą to dzwonic na serwis. A jak pierdolnie silnik, skrzynia czy cos podobnego to nie oszukujmy sie nie ma opcji, ze zwykły rolas zrobi to sam we wlasnym zakresie z pomocą ksiazki serwisowej. Takze wedlug mnie to co jest w tej instrukcji dla zwyklego uzytkownika jest aż nadto.

1 godzinę temu, krzysio22 napisał(a):

Ruskie już wtedy wiedzieli, ze to sie jebie na potęge xD

To nie z tego powodu. U nas mamy gęstość zaludnienia 120 osób na km², w Rosji 8 osób, na Syberii 3.

Jak pojedziesz  pracować gdzieś na odludziu to masz 20, czy 40 kilometrów do najbliższych ludzi ( nie koniecznie z jakimś ciągnikiem, czy narzędziami)  Normalne jest wtedy, szczególnie w czasach bez telefonów, że w ciągniku masz klucze, taki szpadel, łyżki do opon, czy zestaw do wulkanizacji. Zawsze jest szansa, że naprawimy drobiazg na miejscu, zamiast robić sobie dlugi spacer.

37 minut temu, Alchemik napisał(a):

To nie z tego powodu. U nas mamy gęstość zaludnienia 120 osób na km², w Rosji 8 osób, na Syberii 3.

Jak pojedziesz  pracować gdzieś na odludziu to masz 20, czy 40 kilometrów do najbliższych ludzi ( nie koniecznie z jakimś ciągnikiem, czy narzędziami)  Normalne jest wtedy, szczególnie w czasach bez telefonów, że w ciągniku masz klucze, taki szpadel, łyżki do opon, czy zestaw do wulkanizacji. Zawsze jest szansa, że naprawimy drobiazg na miejscu, zamiast robić sobie dlugi spacer.

Ja do dziś wożę w samochodzie skrzynkę z narzędziami (klucze, młotek, szczypce, próbnik do prądu, kilka śrub i nakrętek, kawałek przewodu elektrycznego i drut stalowy) i saperkę. 

43 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

I myk za wtryskiwacz z 4 tys.😉

 Wsumie nie wiem ile, ale pewnie jak jest że  na CR to chodzi o kodowanie.

To ja już wole stare remple. Nie stać mnie na takie bajery.

 

Z tego co pamietam kilka lat wstecz one po 6 tyś byly, producent denso ale jd kodował tak, ze jak ludzie montowali denso dużo taniej to ciagnik i tak nie chodzil tak jak powinien xD Musiał być wsadzony zakodowany od JD xD A przynajmniej tak mozna bylo wywnioskowac z youtuba XDDDD

40 minut temu, bergman31 napisał(a):

Ja do dziś wożę w samochodzie skrzynkę z narzędziami (klucze, młotek, szczypce, próbnik do prądu, kilka śrub i nakrętek, kawałek przewodu elektrycznego i drut stalowy) i saperkę. 

Kiedyś do pracy miałem ponad 50km. W bagażniku zawsze ,,bałagan". Jeden ze znajomych nabijał się z tego. Do czasu aż złapał gumę. Wtedy wiedział gdzie przyjść po lewarek klucz i pompkę. Nawet deseczka sie znalazła, bo lewarek wpadał. Więcej się nie śmiał z kabli rozruchowych, czy skrzyneczki z narzędziami w bagażniku.

  • Like 1
Alchemik napisał:

A termos też dostał?

nie wiem musiałbym się popytać, jak on kupował ten ciągnik to na świecie mnie nie było a jak sprzedawał to miałem z 7lat, klucze i inne narzędzia jak lewarek to kojarzę bo do dziś mam i używam a co jeszcze było to nie mam pojęcia


Alchemik napisał:

Kiedyś do pracy miałem ponad 50km. W bagażniku zawsze ,,bałagan". Jeden ze znajomych nabijał się z tego. Do czasu aż złapał gumę. Wtedy wiedział gdzie przyjść po lewarek klucz i pompkę. Nawet deseczka sie znalazła, bo lewarek wpadał. Więcej się nie śmiał z kabli rozruchowych, czy skrzyneczki z narzędziami w bagażniku.

i prawidłowo też w bagażniku wożę koło zapasowe, zestaw najpotrzebniejszych kluczy, lewarek i deskę, linę, kable rozruchowe a w zimę składaną łopate do śniegu


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v