Skocz do zawartości

Rafallll360

Czasami bywa i tak

Co widzimy na zdjęciu Ursus C-355 & Autosan D35?

Ursus C-355 współpracuje z przyczepą Autosan D-35 w typowych pracach transportowych w gospodarstwie, wykorzystując 52-konny silnik wysokoprężny S-4003 produkcji Zakładów Mechanicznych Ursus, czterocylindrowy, o pojemności 3121 cm³. Ciągnik wyposażony jest w mechaniczną skrzynię biegów 6/2, zapewniającą odpowiedni dobór przełożeń zarówno do lekkich prac polowych, jak i transportu płodów rolnych czy materiałów na placu gospodarczym. Masa własna C-355 wynosi około 2600 kg, a udźwig tylnego TUZ sięga ok. 1200 kg, co czyni go wystarczająco stabilnym zestawem z jednoosiową przyczepą Autosan D-35, najczęściej o ładowności około 3,5 t. Ursus C-355 był produkowany w latach 1970–1975 i dziś na rynku wtórnym w Polsce osiąga przybliżone ceny w zakresie 18–30 tys. zł, zależnie od stanu technicznego i wyposażenia.




Rekomendowane komentarze

Dnia 30.09.2024 o 22:45, Rafallll360 napisał:

Wymiary skrzyni ładunkowej  które podajesz to są D47  na zdjęciu jest D35 o wymiarach skrzyni  3,85x1,93x0,50  około 6 kubików iłu z gliną waga z  przyczepą około 10-11 ton i co to  zmienia w obecnej sytuacji ? Mój sprzęt i moja decyzja ile naładuje, nie poruszałem się na drodze publicznej tylko po terenie prywatnym. Cały czas tyle ładujemy w gorszym terenie ale  dalej ciężko co nie którym jest sobie uświadomić że wał koła ukręciło JESZCZE JAK PRZYCZEPA NIE ODDZIAŁYWAŁA CAŁĄ SWOJĄ MASĄ NA CIĄGNIK mogło się tak samo stać w polu lub bez ładunku na drodze publicznej.........50 lat ma  już żelazo  zmęczenie materiału po prostu.

Znajomemu w szczerym polu  tak samo się ukręciła bez pomocy ogromnego ciężaru.....

W jaki sposób ty sobie chcesz odebrać życie to nie moja sprawa. Problem jednak polega na tym, że głupota (fantazja) samobójcy zbyt często odbiera życie niewinnym ludziom. Nawet na "prywatnym terenie". Moja przyczepa (D50) załadowana 7 tonami zboża szarpała moim ciągnikiem (4 tony) jak dłoń pacynką. A to, że ci się koło urwało nie ma nic do rzeczy.

akmaly napisał:

Normalna sprawa, ok tak samo jak normalna ładowność, normalny operator i ogólnie wszystko normalnie 

tak normalna sprawa Te ciągniki mają swoje lata zmęczenie materiału i wał koła pękł i naprawdę różnicy nie będzie czy by jechał samym ciągnikiem czy z pustą przyczepą czy przeladowana mi kilka lat temu w transporcie też wał koła pękł Tyle że zdążyłem wykiprować 9ton gruzu i wyjechać ze śmietniska na drogę główna

bo taka prawda. wjechałem na wysypisko wysypałem wyjechałem na drogę i chrup a skoro tak przeżywasz przeladowana przyczepę to wytłumacz mi jaki ona ma wpływ ? równie dobrze mógłbym ciągnąć dwe po 3.5tony najprędzej to bym uwierzył że z mojej winy mogło by pęknąć jakbym coś ciężkiego zawieszonego wiózł niż przyczepy ciągać

15 godzin temu, Borekk17 napisał:

bo taka prawda. wjechałem na wysypisko wysypałem wyjechałem na drogę i chrup a skoro tak przeżywasz przeladowana przyczepę to wytłumacz mi jaki ona ma wpływ ? równie dobrze mógłbym ciągnąć dwe po 3.5tony najprędzej to bym uwierzył że z mojej winy mogło by pęknąć jakbym coś ciężkiego zawieszonego wiózł niż przyczepy ciągać

Pomijałem ten aspekt sprawy, bo chodziło mi o przeładowywanie przyczep ponad wszelką miarę. Ale skoro pytasz jaki to ma wpływ na ciągnik, to odpowiem.

Siłę ciągnącą ciągnik wytwarza kołami napędowi. W C360 są to koła tylne i ograniczmy rozważania tylko do dla tej jednej osi. Koła napędowe zapierają się o grunt wytwarzając siłę ciągnącą przyczepę (przyczepy) przypiętą do zaczepu. Stwórz sobie wzorzec takiego napędu. Weź kawałek kijka drewnianego i załóż na jego końce dwa kółka. W takiej "osi napędowej" umocuj koła do podłoża (przyklej, przybij, zadrutuj). Do środka tej osi (kijka) przymocuj sznurek. I teraz ciągnij za ten sznurek. W końcu złamiesz kijek w miejscu, gdzie był on najsłabszy. To jest symulacja sił, jakie towarzyszą ciągnięciu przyczepy. Im przyczepa cięższa, tym siły są większe, to chyba jasne. W przypadku ciągnika najsłabszym miejscem jest (w konstrukcji ciągnika  C360) wyjście osi koła z obudowy zwolnicy. Zwracam uwagę, że każdy ciągnik ma parametr mówiący jaką maksymalnie masę może ciągnąć na zaczepie tak samo, jak ma określoną maksymalną siłę nacisku na zaczep. I nie chodzi o to, że "statycznie"  ciągnik tego nie uciągnie albo nie udźwignie. Chodzi o to, że ciągnięcie nie jest operacją statyczną tylko dynamiczną i w ruchu zwielokrotniają się siły wywoływane przez masę ciągniętą (niesioną) przez ciągnik.

Jest jeszcze jeden efekt towarzyszący ciągnięciu. Siła na kołach (moment obrotowy) powoduje, że część masy ciągnika, w bezruchu spoczywająca na kołach przednich, zostaje przeniesiona na koła tylne. Ten efekt wszyscy dobrze rozumieją, bo widzieli ciągnik podnoszący przód np: podczas ruszania. To oznacza, że cała masa ciągnika spoczywa wtedy na kołach tylnych, a tylna oś ciągnika też ma określone maksymalne obciążenie. Do tego dochodzi jeszcze efekt podskakiwania ciągnika (też go znają wszyscy np: z zawodów przeciągania) wywołany sprężystością (elastycznością) opon. To podskakiwanie i przenoszenie masy z przodu na tył nie pozostaje bez wpływu na żywotność elementów ciągnika. To chyba też jasne.

Bardzo bawi mnie gdy słyszę albo czytam, jak ktoś opisuje swoje wyczyny w stylu "ja ładuję do oporu i nic się nie dzieje". Awarie tego typu, jaką pokazał autor tego wpisu, nie następują natychmiast (chyba, że wartość przekroczenia jest krytyczna dla konstrukcji). Zmęczenie materiału jest zjawiskiem stopniowym, a awaria następuje wtedy, gdy się jej nikt nie spodziewa. I paradoksalnie to jest najgroźniejsze. Właśnie wtedy nie zachowujemy ostrożności, bo przecież wcześniej "nic się nie działo".

Edytowane przez Pszkot
  • Like 2
  • Thanks 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v