Skocz do zawartości

Wesele :)



i w takich oto ostrych brzmieniach przebiegało nasze wesele🥳, w sobotę powiedziała tak, choć zarzekała że powie nie i spierdoli 😂 (dla nie kumatych żartowała) bo zaraz będzie gownoburza xd
  • Like 12
  • Confused 2



Rekomendowane komentarze

35 minut temu, pedro2 napisał:

Jak się do innych chodzi całe życie to raczej wypada też zaprosić. 

Jak rodzice łażą całe życie na wesela i potem finansują dzieciom, to ok ich sprawa. Jednak coraz częściej słyszę, że rodzice mają węża w kieszeni i młodzi sami organizują. To wtedy po co się w ogóle pchać w koszty? 

W ogóle przerwać ten łańcuszek w końcu i będzie spokój. 

  • Like 1
42 minuty temu, pedro2 napisał:

Jaki spęd 🤨 200 to wcale nie tak strasznie dużo 

Jak się do innych chodzi całe życie to raczej wypada też zaprosić. 

Samej rodziny 50. Z wioski 50. Znajomych 30.

I policz razy 2.

Wesele raz w życiu.

Kuźwa kupujeta hektar pola po 150 tys, traktor 100km za 400, krowom obory po 4mln bo taniej to wstyd 😁 

A szkoda na wesele wydać. 🙆 

To nie ma się zwrócić ani na tym zarobić. 

Popieram. Wolałem kogoś zaprosić i ta osoba nie przyszła niż nie zaprosić i później mi miał ktoś wypominać . Rodzinę dalszą, bliższa, sąsiadów, znajomych i tych którcżzy zapraszali na wesele też odpraszalem. Poszło grubo ponad 100 koła a nie cudowalismy nie wiadomo z czym. Miało być swojsko aby się każdy dobrze wybawił. I w sumie tak było. Na koperty też nie liczyliśmy. Ja otwarcie przy każdej okazji mówiłem że ja nie robię wesela żeby zarobić tylko żeby ludzi ugościć. I kto ile dal.czy nie dal to jego indywidualna sprawa. Jak wspomniałeś nie szkoda kasy na zakup ziemi czy maszyny to tym bardziej nie szkoda na wesele. Po coś człowiek pracuję . A najważniejszy jest zespół. Jak zespół ogarnia i potrafi ruszyć towarzystwo to może być i wesele pod płotem przy gsie a i tak się każdy wybawi. No i dobra wódka plus jedzenie. A reszta to jest pryszcz. Czy ktoś jechał jakimś Porshe czy passatem do ślubu. Czy tort za 20 koła czy za 2 tys. Czy krzesła miały pokrowce czy nie. Itd itd. U mnie akurat zespół zrobił najlepszą robotę. Babka co wynajmowaliśmy sale po weselu nie mogła wyjść z zachwytu jak to się mogła cała sala bawić. Jak stwierdziła w jej kilkunastoletniej karierze nie miała jeszcze takiego wesela żeby wszyscy byli na parkiecie. 

  • Like 2
1 godzinę temu, radekz200 napisał:

eeej pedro pedro to zaręczony podobno 😛

Co Ty wiesz

W nogach śpisz 🤭

5 minut temu, Leszy napisał:

Jak rodzice łażą całe życie na wesela i potem finansują dzieciom, to ok ich sprawa. Jednak coraz częściej słyszę, że rodzice mają węża w kieszeni i młodzi sami organizują. To wtedy po co się w ogóle pchać w koszty? 

W ogóle przerwać ten łańcuszek w końcu i będzie spokój. 

Po to, że każdy ma swój punkt widzenia i robi jak uważa. 

Jak ktoś nie ma kasy, albo jest złotówa, albo po prostu nie chce to prosi kilka osób na obiad i też obleci. 

Chcesz to przerywaj. Mi by było wstyd nie zaprosić tych, u których się było. U niektórych nawet po 3-4razy jak dzieci dużo. 

Zależy wszystko od indywidualnej sytuacji, gospodarka od 10 lat na mnie i mam od emerytów ojca i matki żądać 100k na wesele? 🤔 

 

  • Like 3
3 minuty temu, krzychu121 napisał:

Popieram. Wolałem kogoś zaprosić i ta osoba nie przyszła niż nie zaprosić i później mi miał ktoś wypominać . Rodzinę dalszą, bliższa, sąsiadów, znajomych i tych którcżzy zapraszali na wesele też odpraszalem. Poszło grubo ponad 100 koła a nie cudowalismy nie wiadomo z czym. 

Zdradzisz ile było w kopertach?

  • Haha 4
13 minut temu, Leszy napisał:

Jak rodzice łażą całe życie na wesela i potem finansują dzieciom, to ok ich sprawa. Jednak coraz częściej słyszę, że rodzice mają węża w kieszeni i młodzi sami organizują. To wtedy po co się w ogóle pchać w koszty? 

W ogóle przerwać ten łańcuszek w końcu i będzie spokój. 

Mnie też zachęcali do szybszego wesela i rodzice jak i teściowa chętni byli finansować. Powiedziałem że robimy z narzeczoną za swoje i jak my chcemy . Jak chcieli to moga włożyć w koperte więcej a jak nie to trudno. Już się nasłuchałem znajomych co rodzice im finansowali. A potem zgrzyty i kłótnie. Bo młodzi chcą tak, rodzice tak a tescie jeszcze inaczej. Zrobiliśmy po swojemu, nikt się nie wtrącał i kazdy był zadowolony. 

  • Like 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v