Skocz do zawartości
Co widzimy na zdjęciu John deere?

Kombajn John Deere, z dużym prawdopodobieństwem model z serii S700, stoi na polu po samozapłonie. Konstrukcja maszyny uległa poważnym uszkodzeniom, widoczne są ślady pożaru, który dotknął kabinę oraz okoliczne elementy. W tle widać ściernisko, co wskazuje, że prace żniwne były już realizowane. Seria S700, typowa dla John Deere, często wyposażona jest w silniki o mocy do 550 KM oraz system omłotu rotorowego, co pozwala na wydajne przetwarzanie materiału. Zbiornik tej serii ma pojemność do 14 100 litrów, a heder z motowidłami umożliwia koszenie szerokiego zakresu zbóż. Niestety, uszkodzenia eliminują dalszą aktywność maszyny w obecnym stanie, a pole wymaga interwencji w celu usunięcia rozprzestrzenionych zanieczyszczeń po pożarze.

  • Sad 1



Rekomendowane komentarze

jonek98 napisał:

songo napisał:

a głupoty pisze że mu koło odpadło xd chyba bo przyjechaniu w bande

dzisiaj leciałem trochę autostrada,w deszczu to się na drodze takie zawirowania od wody z drogi robiły,że samochody z przodu było ledwo widać po kształcie.Ludzie lecieli na przeciwmgłowych

tych co jeżdżą na przeciwmgłowych w deszczu to bym karał surowo i boleśnie oni bardziej szkodzą tymi światłami niż pomagają

  • Confused 1
kamcio15 napisał:

3 godziny temu, songo napisał:

właśnie ogarnąłem na YT że szczęśliwiec z Parczewa rozbił stingera

A co to ma wspólnego z tym zdjęciem? 🤔

nic, ale oboje mają pecha


SamaPrawda napisał:

Sylwekx25 napisał:

Tragedia. Dlatego wszystko co się da mam poubezpieczane, może uja z tego być w razie W ale jednak troszkę spokojniej się pracuje...

Sieczkarnia z kanału Powrót do Korzeni też była ubezpieczona, a jak się spaliła to okazało się, że ubezpieczenie nie obejmuje takich spraw, no chyba, że spaliła by się na podwórku.

cały czas ubezpieczalem kombajn a kiedyś tak pogadałem z agentem jak to jest z tym ubezpieczeniem to też mi powiedział, że to ubezpieczenie jakby mi się w garażu spalił...

Pafnucy napisał:

skąd wiadomo jak jechał?

jakby nie zapierdalal to by się nie rozjebał taka prawda

  • Thanks 1
jarekm411 napisał:

jonek98 napisał:

songo napisał:

a głupoty pisze że mu koło odpadło xd chyba bo przyjechaniu w bande

dzisiaj leciałem trochę autostrada,w deszczu to się na drodze takie zawirowania od wody z drogi robiły,że samochody z przodu było ledwo widać po kształcie.Ludzie lecieli na przeciwmgłowych

tych co jeżdżą na przeciwmgłowych w deszczu to bym karał surowo i boleśnie oni bardziej szkodzą tymi światłami niż pomagają

dzisiaj akurat to było uzasadnione,bo zwykłych świateł w strugach wody ni wuja nie było widać


w takich warunkach lepiej na przeciwmgłowych,niż na dziennych jak co niektórzy

Krzysztof81 napisał:

Dokładnie. Najgorsi są co w taką pogode zapalą ledki z przodu a z tyłu oczywiście nic bo oni mają światła dzienne.

światła przeciwmgłowe przednie używa się gdy widoczność spada poniżej 150m. świateł przeciwmgłowych tylnich używa się gdy widoczność spada poniżej 50m. oczywiście po za terenem zabudowanym. używa ich się również na krętych górskich drogach. Ale z pewnością zdecydowana większość kierowców nie ma o tym pojęcia. spotkałem takich którzy wymyślali sobie przepisy na własne potrzeby 😂😂😂😂 twierdząc, iż w nocy może korzystać ze świateł dziennych które sobie sam zamontował razem ze światłami mijania

40 minut temu, jonek98 napisał:

zasadniczo do któregoś roku produkcji auta,dzienne się mogą świecić cały czas nawet z tymi mijania.

Nie , nie prawda, nie mogą działać łącznie, co najwyżej chodzi o możliwość łącznego działania ze światłami pozycyjnymi i oświetleniem tablicy, dla pojazdów  rejestrowanych przed 2010 rokiem 

  • Thanks 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v