Skocz do zawartości

kuba84

Siew, 3 pokolenia mojej rodziny na jednym polu. Przeszłość miesza się z przyszłością. Dziadek z wnukiem i ja jeszcze chwilę gdzieś pomiędzy. Chwilę temu byłem jak mój syn, za chwilę będę jak mój ojciec.

Co widzimy na zdjęciu Ursus C-330?

Ursus C-330 podczas przygotowania pola do siewu współpracuje z zawieszanym siewnikiem, wykorzystując swoją prostą, lecz trwałą konstrukcję małego ciągnika ogólnego przeznaczenia. Ten model, produkowany w latach 1967–1987, napędzany jest dwucylindrowym silnikiem wysokoprężnym S-312C o pojemności 1960 cm³ i mocy około 30 KM, co pozwala na ekonomiczną pracę z lekkimi maszynami uprawowo-siewnymi. Mechaniczna skrzynia biegów 6 2 umożliwia dobranie odpowiedniej prędkości roboczej do siewu zbóż i roślin drobnonasiennych. Masa własna około 1900 kg zapewnia wystarczającą trakcję na polach o średniej zwięzłości, a tylny trzypunktowy układ zawieszenia o udźwigu około 1200 kg bezproblemowo obsługuje typowe siewniki zbożowe. C-330 pozostaje popularny na rynku wtórnym, gdzie przybliżone ceny zadbanych egzemplarzy w Polsce mieszczą się zazwyczaj w przedziale 15–30 tys. zł.

  • Like 3

Rekomendowane komentarze

15 minut temu, lukbold napisał:

pierwsze zdjęcie z ciekawym przekazem na tym portalu.... szacun

Dzięki, po ostatnim moim udzielaniu się tu, spodziewałem się raczej rozstrzelania za dziecko na błotniku. Chłopak ma 9 lat, tacy walczyli w Powstaniu Warszawskim. Więc uważam że nie jest źle. Jeśli chodzi o przesłanie to zerknij na moje foto z drewnianym parapetem. Uważam że też jest spoko;) 

2 godziny temu, witejus napisał:

ja tam bym złego nie kusił ,

Dużo rodziców dziś nie kusi. Wiadomo w domu przed kompem najbezpiecznej. Mój syn nigdy nie grał w żadną grę na kompie, czy smartfonie. Gramy tylko w szachy i planszowe. Jestem świadomym rodzicem, 3 pierwsze lata chłopak nie jadł cukru/słodyczy i nie jadł by do 5, ale w przedszkolu inne dzieci zaczęły częstować syfem. 2 razy był chory że musiał z dzień leżeć w łóżku przez te 9lat życia. Życie nigdy nie było i nie będzie bezpieczne. 

Edytowane przez kuba84
kuba84 napisał:

Wiadomo w domu przed kompem najbezpiecznej.

nawet nie wyobrażasz sobie ile zagrożeń czyha na dziecko w Internecie. sekty, głupie gry, które każą maluchom skakać z dachu bloków, pedofile, odmóżdżające gry i wiele wiele innych, o których dorośli nie mają pojęcia. jeśli się nie zainteresujesz w porę co robi dziecko przed komputerem jego życie może stać się piekłem. nie jest to bezpośrednio do Ciebie, bo nie znam Twojego przypadku, ale wiem co może się zadziać w najmniej oczekiwanym momencie. co do brania syna na ciągnik ze sobą to bardzo fajny i dobry pomysł, ale też niesie zagrożenia, o czym sami się boleśnie przekonaliśmy kiedy młody wsadził nogę w podnośnik. Na szczęście dobrze się skończyło (wprawdzie na bloku operacyjnym), ale nauczyło nas to żeby bardziej uważać i pokazało niebezpieczeństwo realnie.

2 godziny temu, kuba84 napisał:

Dużo rodziców dziś nie kusi. Wiadomo w domu przed kompem najbezpiecznej. Mój syn nigdy nie grał w żadną grę na kompie, czy smartfonie. Gramy tylko w szachy i planszowe. Jestem świadomym rodzicem, 3 pierwsze lata chłopak nie jadł cukru/słodyczy i nie jadł by do 5, ale w przedszkolu inne dzieci zaczęły częstować syfem. 2 razy był chory że musiał z dzień leżeć w łóżku przez te 9lat życia. Życie nigdy nie było i nie będzie bezpieczne. 

To się chwali, ale czy obawiasz się upośledzenia w drugą stronę? Znam rodzinę w której dzieciaki na weselu pod stołem, w ukryciu przed rodzicami wpieprzały suchy biały chleb, bo ich rodzice też świadomi i syfu im nie dawali. Nie wyglądało to normalnie. Ja tam sam lubię czasem coś niezdrowego zjeść, i dzieciakom czasem pozwolę. Najważniejsze to znać umiar i nie robić to zbyt często. 

2 godziny temu, jonek98 napisał:

albo wsadził paluchy w zaczep i przycisnął bolcem

Cały komplet paznokci wymieniony 😜 

2 godziny temu, Bananek napisał:

jasna sprawa, ja trzydziestką pod kostki podjeżdżałem mając cztery lata. żeby wcisnąć sprzęgło musiałem dwiema nogami na sprzęgło stawać. uprzedzając pytania: tak, cztery lata.

 

 

Jazda po kostki to jedna z lepszych zabaw była. Każdy chyba jeździł za dzieciaka na pełzających biegach i zeskakiwał na sprzęgło. Trzydziestka miała idealny do tego pedał. 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v