Skocz do zawartości


Kalashnikov... niezawodny w błocie, wodzie, mrozie i piachu

  • Like 1

Rekomendowane komentarze

Dzieki. Zdjęcie było zrobione z dołu, maska wąska i to daje efekt. Niemniej jednak zawsze mam banana jak na niego patrze i to za 2+1.6 tysiąca taka frajda 😆 Polecam bo ciągnik niebo a ziemia do tego na oryginalnych oponach. Nie wiem kiedy zmienię go na inny większy, czasy śliskie i inwestycji sporo. Ten Kałasz ma u mnie dożywocie 😃

Edytowane przez adamson330
17 godzin temu, KubaMF napisał:

😮 ale to wygląda czadersko :D u mnie w 1221 też mam 420 te oryginalne belshiny, ale chyba niższe albo co bo aż tak to nie wygląda jak tutaj :/ 

ale masz opony 420/70 pewnie. są wtedy wyższe i już nie wydają się takie szerokie. masz w 1221 z tyłu 520/70 r38 czy 18,4 r38?

Dnia 13.05.2020 o 12:24, adamson330 napisał:

480/70R38. Raczej się zgrywaja. 

 

to jest jeszcze opcja przeskoczenia o rozmiar na 540/65 r38

20 godzin temu, KubaMF napisał:

A to fakt że od dołu i inna maska itp. ale te opony mają też inny bieżnik niż belshina. A te są jakiej marki? 

To są używki Michelina.

 

20 godzin temu, olkosio napisał:

ale masz opony 420/70 pewnie. są wtedy wyższe i już nie wydają się takie szerokie. masz w 1221 z tyłu 520/70 r38 czy 18,4 r38?

to jest jeszcze opcja przeskoczenia o rozmiar na 540/65 r38

Juz za szerokie. Opryskuje nim więc te już są szerokie. Nie widzę śladów złej współpracy przodu i tyłu na obecnych. Napewno przód jest szybszy od tyłu, a le tak powinno być jeśli się nie używa tego automatycznego zalaczania przedniego napędu, czytaj dźwignią w środkowym ustawieniu.  

Komfort i uciag super. Naped zgrywa sie dobrze. Ale żeby nie było tak kolorowo to wiosna rozlecial mi się krzyzak przedniego wału napędowego. Czy od modernizacji? Trudno powiedziec, raczej nie. Nie jestem pewien ale chyba te same wały idą do napędu nowego typu mostu na krzyzaku. Raczej starość go dopadła.

Do tura będziesz na pewno zadowolony i nie będziesz ryl swoich łąk.  

Mi w niespełna rok czasu po zamontowaniu ładowacza rozsypały się wszystkie krzyżaki po koleji, a ubiegłej jesieni remont podpory. Ale to wszystko nigdy wcześniej nie było ruszane, także pewnie starość dała o sobie znać a ładowacz tylko to przyspieszył, bo już będzie dwa lata od wymiany i na wałach zero luzu. Chociaż wydaje mi się że to zestawienie opon jakie mam obecnie jest fatalne, bo jak wyjadę na twardszy teren z włączonym napędem to czuć jak przód hamuje, a przystawka wyje. 

Też założyłem nowy oryginalny wal. Średnica rury jest większa i krzyżacki samosmarowne. Od wiosny zero luzu. Podpora wymieniłem przed modernizacją bo był jakiś tani zamiennik i wymiana łożysk i uszczelnien nic nie pomogła. Rozwiercilem tez otwory w bloku bo oryginalne gwintu były pozrywane. Teraz spokój. 

Fakt fabryczny dobór opon to tragedia. Przód idzie wolniej, ale to z racji tego napędu polautomatycznego. Ja tego nie używam, tylko on/ off. 

Przy niewielkiej masie ciągnika i tych oponach, naprawdę trudno go"utopic " choć to nie niemożliwe 😎

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v