Skocz do zawartości

Próby glebowe



Witam, wiem jest tragicznie. Lata zaniedbań przez rodziców i innych dzierżawców ale podjąłem pierwsze kroki i po zniwach rozsiane wapno magnezowe ok. 2.3 t/ha, przedsiewne npk polifoski 6 200kg/ha. Teraz taka moja prośba, w jaki szybki i zarazem skuteczny sposób mogę to doprowadzić do kultury? Z góry dziękuję za podpowiedzi.



Rekomendowane komentarze

co z tego że jest dostępny fosfor jak przy tak niskim pH trudno pobieralny , zresztą to ogólnie przy takim pH pszenice , rzepaki nie poradzą sobie , jedynie żyto i ziemniaki będą w miarę , najlepiej to chyba malina rośnie w takich warunkach i może wtedy wykorzysta ten fosfór .

 

Co do wapna małe dawki to można dawać ale tlenkowego wtedy może rewolucji nie być , a węglanowego 50 %CaO to spokojnie  można dawać 5 t/ha i rzeczywiście trochę to trwa bo na drugi rok coś tam widać ale na trzeci dopiero całość zadziała . Większe dawki węglanowego nie znaczą że więcej będzie CaO bo są przecież wapna 40 % CaO a magnezowo-węglanowe to najmniej chyba 30 % CaO dlatego trzeba na to głównie patrzeć 

8 godzin temu, emtec123 napisał:

Może ja mam coś ze wzrokiem nie tak, ale na foto wyników jak wół jest napisane "zawartość składników przyswajalnych (w mg/100g gleby)"

 

Damianzetor, jest wiele artykułów które potwierdzają że nie należy wprowadzać tak dużych dawek bo zbyt agresywnie działają na życie biologiczne. Nawet @damianzbr nie raz o tym pisał, że lepiej mniej, a częściej. X lat zaniedbań nie da się poprawić w jednym roku 8 tonami wapna, a owe 8t wprowadzone w 4 dawkach efektywniej odkwasi niż dawka jednorazowa

a jakie życie biologiczne jest w takiej glebie?? żadne

Mniej a częściej oczywiście lepiej ale nie przy tragedii. Czasem mniejszym złem jest danie kosmicznej dawki CaO niż przez kilka lat doprowadzać do porządku i nic nie zbierać. Optymalnie było by cześć dawki dać magnezowego a cześć kredy, która zadziała szybko i da efekt od razu. Co do dawek są specjalne zalecenia tabelki, które pokazują ile czystego CaO trzeba dać przy danym ph. I owe 8 ton to wcale nie jest przesada. Przesada jest dla tych, którzy policzą ile to będzie kosztowało. Ale jak się zaniedbało to trzeba teraz cierpieć. Żeby nie było poniżej link (może nie zostanie usunięty) gdzie owe zalecenia są. Proszę zwrócić uwagę, że dawki są w CaO nie w ilości nawozu wapniowego. 

http://iung.pl/dpr/wapnowanie1.html

 

Edytowane przez rafal13113
9 godzin temu, emtec123 napisał:

Może ja mam coś ze wzrokiem nie tak, ale na foto wyników jak wół jest napisane "zawartość składników przyswajalnych (w mg/100g gleby)"

 

Damianzetor, jest wiele artykułów które potwierdzają że nie należy wprowadzać tak dużych dawek bo zbyt agresywnie działają na życie biologiczne. Nawet @damianzbr nie raz o tym pisał, że lepiej mniej, a częściej. X lat zaniedbań nie da się poprawić w jednym roku 8 tonami wapna, a owe 8t wprowadzone w 4 dawkach efektywniej odkwasi niż dawka jednorazowa

Ty wiesz swoje a ja wiem swoje i widzę co się dzieje na polu. Jakoś żadnej degradacji i zaniku życia nie widzę, wręcz przeciwnie, z radością się patrzy na pole. 

A somsiad "mondry" oszczędnie wapnuje i latami tkwi w tym samym miejscu. 

2-3 tony węglanu to można sypać profilaktycznie a nie na zapuszczone i zaniedbane pole. 

Edytowane przez damianzetor9540
42 minuty temu, rafal13113 napisał:

Czasem mniejszym złem jest danie kosmicznej dawki CaO niż przez kilka lat doprowadzać do porządku i nic nie zbierać.

Ot to to, jeździło się z jakimiś wapniowymi wynalazkami przez kilka sezonów a zielenica jak była tak była. Od dwóch sezonów daję tlenkowe i w końcu ściernie jak złoto. Na piachury sypałem 1,5-2t i jakoś robaczki nie wyzdychały.

10 godzin temu, damianzetor9540 napisał:

Jak nie jest jak jest? Czytać ze zrozumieniem! Napisane w badaniu że to ilość składnika PRZYSWAJALNEGO 

Przyswajalny fosfor nadal nie oznacza że dostępny.

Najprościej to tak:

Gleba = lodówka

roślina = ty

fosfor dostępny = nowy świeży kotlet w lodówce 

fosfor nie dostępny = nowy świeży kotlet w twojej lodówce którego dzieci wcześniej wytarzały w piachu. Niby masz go na wyciągnięcie ręki a mimo to nie korzystasz.

Fosfor nie przyswajalny = świniak jeszcze w chliwie, niby będzie z tego kotlet ale jeszcze nie jest.

 

Aby fosfor był dostępny musisz podnieść pH = umyć kotleta z piachu

1 godzinę temu, rafal13113 napisał:

a jakie życie biologiczne jest w takiej glebie?? żadne

Mniej a częściej oczywiście lepiej ale nie przy tragedii. Czasem mniejszym złem jest danie kosmicznej dawki CaO niż przez kilka lat doprowadzać do porządku i nic nie zbierać. Optymalnie było by cześć dawki dać magnezowego a cześć kredy, która zadziała szybko i da efekt od razu. Co do dawek są specjalne zalecenia tabelki, które pokazują ile czystego CaO trzeba dać przy danym ph. I owe 8 ton to wcale nie jest przesada. Przesada jest dla tych, którzy policzą ile to będzie kosztowało. Ale jak się zaniedbało to trzeba teraz cierpieć. Żeby nie było poniżej link (może nie zostanie usunięty) gdzie owe zalecenia są. Proszę zwrócić uwagę, że dawki są w CaO nie w ilości nawozu wapniowego. 

http://iung.pl/dpr/wapnowanie1.html

 

Owszem jest to przesada, dlatego piszą o tym w linku który podałeś:

,,Nie zaleca się jednak stosowania całkowitej dawki wapna wyliczonej dla  przedziału „wapnowanie konieczne” z uwagi na możliwość wystąpienia  tzw. efektu „przewapnowania”, czyli zaburzeń przyswajalności składników pokarmowych dla roślin. ,,

 

Kolejna sprawa to pojemność sorpcyjna, już nie chce mi się opisywać tego po raz enty. Ale pokrótce w dużym uproszczeniu:

Aby podnieś pH o jeden punkt z 4 do 5 będzie potrzebna umowna jedna jednostka danego rodzaju wapna

ale już aby podnieść pH z 5 do 6 czyli też o jeden punkt, potrzeba będzie już umowne dwie jednostki danego rodzaju wapna.

 

Albo tak, podnieść pH z 4 do 5 to tak jak napoić jednego cielaka

a podnieść pH z 5 do 6 to tak jak napoić też jednego ale już byka.

 

Możemy cielakowi od razu dowalić 10 wiader wody / możemy na pole 4 pH dać 8 ton wapna

a i tak cielak połowę wiader powylewa i nie wykorzysta / pole o 4 pH połowę wapna wypłuka i nie wykorzysta

 

cielak = pole pH 4

odsadek = pole pH 5

byk = pole 6 pH

 

Czym większy zwierz tym więcej wody dać aby napoić, czym wyższe pH tym więcej wapna trzeba nasypać aby podnieść pH,

 

Więc dawać można jakiś zauważalnych skutków ubocznych w polu nie będzie, mikro może jakoś to przeżyją zwłaszcza że wapno jest naturalne węglanowe, na polu skutków ubocznych nie będzie ale w portfelu już tak.

Edytowane przez damianzbr

Jest ryzyko że erozja zmyje przed roztopami, jednak u nas jest troszeczkę z górki i pod więc płynie jak głupie.

Takie coś to  bym widział na przedwiośniu gdy rozmarza w południe 5 cm, a nocą znowu łapie.

Sam tak ze dwa razy już robiłem, ale udręka jeździć po zamrźniętym polu. Bo wrażnie albo jak na żelaznych kołach po kamieniach albo koło nieraz przerwie zmarźlinę i wpada pół metra w ziemię.

 

Więc teoretycznie to już takie kombinowanie na siłę. Najlepiej robić to wtedy kiedy jest na to czas.

Towaru mi zabrakło, a trochę szabrowników we wsi jest, przez czas który by leżało znikło by parę ton na bank, a za stodole to mi tyr nie wjedzie. Kupił bym coś w big bagach i rozsial to zimą, lepiej tak jak pod korzeń moim zdaniem. Zawsze coś tam powinno ruszyć to pH. 

Z tym że się idzie zakopać to wiem, ale tonący brzytwy się chwyta. Chyba nie ma innego wyjścia.

Pytałem o tę działkę co cię interesuje. Jeszcze nikt nie kupił.

Pierwsze pytanie, co to znaczy "wapno granulowane" ? Granulatem może być tlenek, kreda, węglan, dolomit...


damianzetor9540 napisał:

56 minut temu, mraukot napisał:

No ale potrafisz zrozumieć to, że w tak kwaśnym środowisku glebowym, ten fosfor nie jest dostępny dla roślin ? Jest w glebie, ale korzenie nie są w stanie go pobrać.

Jak nie jest jak jest? Czytać ze zrozumieniem! Napisane w badaniu że to ilość składnika PRZYSWAJALNEGO 

Przy ph ok.4 fosfor wogóle nie jest przyswajalny, tylko uwsteczniany do form niedostępnych dla rośliny. Swoistym paradoksem jest to, że ów uwsteczniony fosfor już nie "powróci" do form dostępnych, po podniesieniu ph gleby.

1 godzinę temu, Patrykxd napisał:

Wapno granulowane najlepiej dawać wiosną na wierzch bądź przedsiewnie bo ma wtedy czas na przeniknięcie wgłąb gleby i odkwaszenie.

Gdy ono przesiąknie w głąb gleby to nic go znać nie będzie.

Wapno granulowane jak podają 500 kg/ha trzeba właśnie dawać pogłównie lub przedsiewnie tak jak powiedziałeś, ale aby był efekt boom w wierzchniej warstwie a nie na 20cm.

Dnia 23.10.2019 o 21:12, damianzbr napisał:

Przyswajalny fosfor nadal nie oznacza że dostępny.

Najprościej to tak:

Gleba = lodówka

roślina = ty

fosfor dostępny = nowy świeży kotlet w lodówce 

fosfor nie dostępny = nowy świeży kotlet w twojej lodówce którego dzieci wcześniej wytarzały w piachu. Niby masz go na wyciągnięcie ręki a mimo to nie korzystasz.

Fosfor nie przyswajalny = świniak jeszcze w chliwie, niby będzie z tego kotlet ale jeszcze nie jest.

 

Aby fosfor był dostępny musisz podnieść pH = umyć kotleta z piachu

Owszem jest to przesada, dlatego piszą o tym w linku który podałeś:

,,Nie zaleca się jednak stosowania całkowitej dawki wapna wyliczonej dla  przedziału „wapnowanie konieczne” z uwagi na możliwość wystąpienia  tzw. efektu „przewapnowania”, czyli zaburzeń przyswajalności składników pokarmowych dla roślin. ,,

 

Kolejna sprawa to pojemność sorpcyjna, już nie chce mi się opisywać tego po raz enty. Ale pokrótce w dużym uproszczeniu:

Aby podnieś pH o jeden punkt z 4 do 5 będzie potrzebna umowna jedna jednostka danego rodzaju wapna

ale już aby podnieść pH z 5 do 6 czyli też o jeden punkt, potrzeba będzie już umowne dwie jednostki danego rodzaju wapna.

 

Albo tak, podnieść pH z 4 do 5 to tak jak napoić jednego cielaka

a podnieść pH z 5 do 6 to tak jak napoić też jednego ale już byka.

 

Możemy cielakowi od razu dowalić 10 wiader wody / możemy na pole 4 pH dać 8 ton wapna

a i tak cielak połowę wiader powylewa i nie wykorzysta / pole o 4 pH połowę wapna wypłuka i nie wykorzysta

 

cielak = pole pH 4

odsadek = pole pH 5

byk = pole 6 pH

 

Czym większy zwierz tym więcej wody dać aby napoić, czym wyższe pH tym więcej wapna trzeba nasypać aby podnieść pH,

 

Więc dawać można jakiś zauważalnych skutków ubocznych w polu nie będzie, mikro może jakoś to przeżyją zwłaszcza że wapno jest naturalne węglanowe, na polu skutków ubocznych nie będzie ale w portfelu już tak.

znowu odświeżenie tematu :) a więc zdecyduje się bo zaprzeczasz troszkę.

Ale jak już wracamy do tematu to zgadzam się z tym co napisałeś, że zauważalnych skutków ubocznych nie będzie na polu, w portfelu fakt może będą bo straty będą zawsze normalna rzecz. Tyle że tak jak napisałeś o tych bykach skąd mamy pewność, że cielak maksymalnie w danym momencie zaspokoi swoje pragnienie jednym wiadrem a nie będzie potrzebował np. 1,5 wiadra? Nie wiemy. Więc jest sens żeby dać mu więcej wody, którą w jakiejś części zmarnuje. Oczywiście jeśli nas po prostu na to stać. Tak samo z wapnem czasem lepiej zaliczyć jakąś stratę aby zyskać na plonie. 

Tak samo nie powinno się łączyć nawozów naturalnych z wapnowaniem. Tylko co zrobić jak co roku na pole wracają nawozy naturalne np. pomiot kurzy a jest potrzeba podbicia nieco ph? Czasem trzeba coś stracić żeby coś zyskać, kwestia jak liczymy czy kupując nawóz czy sprzedając plony.   

Edytowane przez rafal13113

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v